W La Liga Athletic Bilbao nie potrafił pokonać Barcelony od grudnia 2013 roku. Później udawało się to w Pucharze Króla lub też Superpucharze Hiszpanii. W pierwszym meczu, Na Camp Nou padł remis 1:1. Po krótkiej przerwie spowodowanej lekkim urazem do pierwszego składu Barcelony wrócił Lionel Messi, bez którego nikt nie wyobraża sobie na ten moment drużyny ze stolicy Katalonii.

Pierwsza połowa, mimo przewagi Barcelony w posiadaniu piłki upłynęła pod znakiem świetnych okazji gospodarzy. Piłkarze z Bilbao mogli wygrywać co najmniej 3:0, ale kapitalne zawody rozgrywał Marc-Andre ter Stegen. Niemiec popisywał się pięknymi paradami. Co więcej po pierwszych 45 minutach można było zachwycać się jego statystykami w ostatnim okresie. Z 31 strzałów na bramkę, golkiper Barcelony obronił aż 27 (licząc wszystkie rozgrywki).

Barca nie zrobiła za wiele, by wyjść na prowadzenie. Kolejne przeciętne zawody rozgrywał Philippe Coutinho, dobrze kryty był Messi. W drugiej połowie Athletic bardziej zajął się defensywą. Piłkarze Gaizki Garitano czekali na kontrataki i dobrze rozbijali akcje zawodników Ernesto Valverde.

W końcówce znowu do głosu doszli gospodarze, którzy za sprawą Inakiego Williamsa mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie oba zespoły mogą dopisać do swoich kont po jednym punkcie. Barcelona ma obecnie sześć oczek przewagi nad drugim Realem Madryt. Athletic jest trzynasty, ale od strefy spadkowej dzielą go zaledwie cztery punkty.

Athletic Bilbao - Barcelona 0:0

Athletic: Herrerin - De Marcos, Alvarez, Martinez, Balenziaga - Benat (San Jose 57'), Garcia - Susaeta (Muniain 62'), Garcia, Berchiche - Williams (Kodro 90')

Barcelona: Ter Stegen - SemedoPiqueLenglet (Vermaelen 88')Roberto - Vidal (Alena 64'), BusquetsRakitic - MessiSuarezCoutinho (Dembele 75')

Żółte kartki: Garcia, De Marcos, Alvarez - LengletBusquets

WYNIKI I TABELA LA LIGA