Giba znowu w Polsce. "Kocham Wasz kraj"

Witamy ponownie w Polsce, miło Cię widzieć. Jesteś bardzo dobrze znany w naszym kraju, nie tylko ze względu na twoje imponujące osiągnięcia sportowe, ale też dzięki Twojej działalności charytatywnej. W jakich celach przyjechałeś tym razem?

 

Pierwszy cel to rozpoczęcie współpracy z moim przyjacielem Arkiem, drugi to realizacja mojego planu z Brazylii, nazywa się Gibinha, czyli „mały Giba”. Prowadzę ten program w szkołach. Chcę zwalczać otyłość u dzieci poprzez promocję zdrowia, sportu, spędzanie czasu z rodziną. Siatkówka to bardzo ważny sport dla rodziny. Dlatego przyjeżdżam tu do szkół, do ludzi. Musicie się zdrowo odżywiać, musicie uprawiać sport, musicie wyjść na dwór zamiast oglądać telewizję - to do was dzieci.

 

Dlaczego wybrałeś akurat Polskę?

 

Tutaj siatkówka jest sportem numer jeden. OK, jest piłka nożna, ale tutaj ludzie kochają siatkówkę. Za każdym razem, gdy tu przyjeżdżam, czuję się tak dobrze jak w Brazylii. Ludzie tutaj są naprawdę przyjaźni, grają w siatkówkę, interesują się nią, śledzą wydarzenia. Kocham Polskę. Może powinienem kupić tutaj dom, jestem tu dłużej niż w Brazylii.

 

Porozmawiajmy o siatkówce, wielkimi krokami zbliża się pierwszy weekend Ligi Światowej i pierwszy mecz, mistrzowie świata kontra mistrzowie olimpijscy, Polska przeciwko Brazylii.  Kto wygra i dlaczego Polska?

 

To jest początek nowego sezonu. A nawet nie tylko sezonu, rozpoczyna się kolejny cykl olimpijski. Jestem bardzo dumny z tego, że Brazylia rozpocznie meczem z Polską i z faktu, że finał odbędzie się w Brazylii. I to w moim mieście, w Kurytybie. To jest największa kolonia Polaków w Brazylii. Cieszę się, bo teraz jako przewodniczący Komisji Zawodników FIVB muszę zadbać o bezpieczeństwo siatkarzy, siatkarek, zarówno na plaży, jak i w hali. To kolejna praca którą wykonuję i z której jestem bardzo dumny. Wiem jakie to bywa trudne dla zawodników, brak czasu, wakacji. Mam nadzieję, że Polska się zakwalifikuje i przyjedzie do Kuritiby.

 

Reprezentacja Brazylii zaczyna nowy rozdział. Jak będzie wyglądała drużyna bez jedynego w swoim rodzaju Bernardo Rezende?

 

Bernardo zbudował mentalność każdego z zawodników. Grałem z nim 12 lat. Rezende był cztery razy na igrzyskach, zdobył dwa złote i dwa srebrne medale. To był wspaniały czas dla reprezentacji. Taki jest sport, ja grałem - skończyłem karierę, on grał - skończył karierę - został trenerem. Teraz zakończył pracę i zastąpi go Renan Dal Zotto, który również był wielkim zawodnikiem. Zobaczymy co będzie, ale na pewno zawodnicy pozostaną z tą samą mentalnością. Jestem pewny, że wszyscy zachowają to, co zostawił po sobie Bernardo.

 

Co możesz nam powiedzieć na temat nowego trenera Brazylii?

 

Był moim trenerem dawno temu, nie pamiętam w którym roku. Ale jest wielkim trenerem, wierzę w niego. Wszyscy zawodnicy go cenią. Zdobył pierwszy srebrny medal w siatkówce na igrzyskach w 1984. Jest dla nas niesamowity, to dobry trener, zdobył wiele tytułów dla Brazylii i na pewno będzie pracował tak ciężko, jak Bernardo.

 

Siatkówka to jednak nie tylko sport, ale też polityka. Mam na myśli zagranicznych zawodników w drużynach narodowych. Czy Leal powinien dostać szansę i być zawodnikiem reprezentacji Brazylii?

 

Oczywiście, powinien mieć taką możliwość. Powinien spełnić takie same warunki jak wszyscy inni zawodnicy, nie tylko w reprezentacjach, ale również w klubach. Po tym, kiedy złożył dokumenty w FIVB, musi poczekać dwa lata. W 2019 roku na pewno będzie mógł zagrać dla Brazylii.

 

Te przepisy to szansa dla Polski. W naszej reprezentacji chce grać Leon.

 

Każdy przypadek jest inny. Mamy prawników w siedzibie w Lozannie, oni analizują każdy przykład. Trzeba trochę poczekać, zanim przeanalizują dokumenty, które trafiły z polskiej federacji do FIVB.

 

Ostatnio dotarła do nas smutna wiadomość na temat Murilo. Co możesz nam powiedzieć na ten temat? Jak to jest komentowane w Brazylii?

 

To bardzo trudna sytuacja. Jak mówiłem na początku, dużo podróżuję, dlatego nie miałem okazji do rozmowy z nim. Oczywiście nie jest to dobra wiadomość. Wiem jednak, że to dobry człowiek. Powinien podnieść głowę do góry i przebrnąć przez tę sytuację.

 

Mamy zatem nadzieję, że cała sytuacja skończy się dobrze.

 

Oczywiście. Grałem z nim wiele lat, gdy dołączył do drużyny narodowej, dorastał razem ze mną, z Ricardo, Gustavo, Sergio. Życzę mu jak najlepiej.

 

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

 

Najbliższa przyszłość? Mamy bardzo dużo wydarzeń sportowych w Brazylii. Tak jak mówiłem, Gibinha ma zwalczać otyłość, wprowadzam to w Brazylii, w Polsce, może później zacznę to wprowadzać na całym świecie, ponieważ to bardzo ważne dla mnie. Poza tym będę pracował jako przewodniczący Komisji Zawodników. Siatkówka to moje życie. Grałem w siatkówkę, teraz zajmuję się jej administracją, dla zawodników, żeby grali lepiej, mieli więcej czasu, byli bezpieczni. To jest moja najbliższa przyszłość.

 

Powodzenia i dziękuję bardzo.

 

Dziękuję bardzo.

pobierz aplikację pobierz aplikację
Polsat Sport
Najnowsze wiadomości sportowe z kraju i ze świata!
zamknij