Iga Świątek zrewanżuje się za przegrany ćwierćfinał? "Całkiem oczywiste, dlaczego przegrałam"

Iga Świątek

Iga Świątek przyznała po wygranej z amerykańską tenisistką Kaylą Day 6:0, 7:6 (7-2) w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 w kalifornijskim Indian Wells, że w drugim secie jej reakcje były dość powolne. Raszynianka zmierzy się teraz z Marią Sakkari, z którą niedawno przegrała ćwierćfinał w Dosze.

Iga Świątek podczas meczu tenisowego, trzymająca rakietę.
fot. AFP
Iga Świątek już niedługo ponownie zmierzy się z Marią Sakkari

- Na pewno trochę odpuściłam w niektórych gemach, a potem przez to się spięłam. Zdecydowanie musiałam wrócić do gry z pierwszego seta. Czuję, że całkiem dobrze mi to wyszło. Koniec drugiego seta wyglądał zupełnie inaczej - powiedziała na konferencji prasowej.

 

W odczuciu tenisistki numer 2 światowego rankingu warunki na korcie nie były łatwe.

 

- Czasami wiało, czasami nie. Były momenty, w których wiatr mnie zaskakiwał. Ale tak jest w Indian Wells. Zawsze tak było - oceniła.

 

ZOBACZ TAKŻE: Majchrzak zaskoczył Djokovicia! Co za walka Polaka w Indian Wells

 

W Indian Wells Świątek w 1. rundzie miała tzw. wolny los, podobnie jak pozostałych 31 rozstawionych zawodniczek. Mecz z zajmującą 187. miejsce na liście WTA Amerykanką był jej pierwszym od trzech tygodni, gdy w ćwierćfinale turnieju WTA w Dosze przegrała z Marią Sakkari. Właśnie z Greczynką Świątek zmierzy się w trzeciej rundzie, nie mogło więc zabraknąć pytania o tę rywalkę.

 

- W Dosze było dla mnie całkiem oczywiste, dlaczego przegrałam i od razu po zejściu z kortu wiedziałam, co muszę poprawić. Pod względem technicznym nie przygotowałam się do niektórych zagrań tak, jak powinnam. Po powrocie do domu bardzo ciężko trenowałam. Zagrałam wiele dłuższych wymian, żeby nie stracić cierpliwości w połowie i móc się naprawdę napracować, bo z Marią trzeba być gotowym na fizyczny mecz - stwierdziła.

 

Dziennikarze pytali Polkę, w jaki sposób relaksuje się między meczami.

 

- Oglądam klasyki z lat 90. „Wichry namiętności”, „Angielski pacjent”. Uwielbiam je - odpowiedziała.

 

Raszynianka powalczy w poniedziałek o awans do 1/8 finału z Sakkari, z którą ma bilans 4-4. Dwa z czterech zwycięstw odniosła właśnie w Indian Wells, w finałach edycji 2022 i 2024. Żadna tenisistka nie wygrała tego turnieju trzy razy. 

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie