Francuz ma żal do nowego trenera Świątek. "Nie sądzę..."
Iga Świątek rozpoczęła współpracę z Francisco Roigiem. Hiszpan dotąd był trenerem Giovanniego Mpetshiego Perrciarda. Teraz sam Francuz zabrał głos w tej sprawie. Jak się okazuje, o zakończeniu jego przygody z Rogiem dowiedział się od swojego agenta.


Tomasz Tomaszewski: Rola Roiga w sztabie Świątek będzie ograniczona. Są jeszcze Abramowicz i Ryszczuk

Filip Gawęcki po wyborze Świątek: Roig to trener skrupulatny i wymagający. Potrafi wypatrzeć niesamowite detale
ZOBACZ TAKŻE: Świątek zwróciła się do Rafy Nadala! "Sprawiasz, że czuję się jak w domu"
Jak się okazuje, nie wszystko przebiegło tak, jak powinno. Przynajmniej z perspektywy francuskiego tenisista. Ten łamach "L'Equipe" zabrał głos w związku z całą sytuacją.
- O zakończeniu współpracy z Roigiem poinformował mnie mój agent. On sam nie powiedział mi tego bezpośrednio. Myślałem, że mogę mu ufać. Szkoda, że wszystko tak szybko się popsuło. To bezlitosny świat. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem - stwierdził.
Mpetshi Perricard przyznał również, że cała sprawa mocno go dotknęła. Sam natomiast nie ma sobie nic do zarzucenia.
- Zajęło mi dobre pół dnia, żeby to przetrawić. Czy to była moja wina? Właściwie wcale nie. Nie miałem z tym nic wspólnego, z filmikami, gdzie obecni byli Roig i Świątek, które szybko się pojawiły. Nie sądzę jednak, że ich projekt powstał w ciągu 24 godzin - powiedział Francuz, sugerując, że hiszpański szkoleniowiec już wcześniej dogadywał szczegóły z polską zawodniczką.
Mimo wszystko, Mpetshi Perricard nie pozostał na lodzie. W jego boksie zasiądą bowiem Brytyjczyk Greg Rusedski oraz Belg Philippe Dehaes.
Przejdź na Polsatsport.pl

