Była 20:47, gdy Lewandowski to zrobił. W Hiszpanii aż huczy! "Wystarczyło"

Choć w półfinałowym meczu Superpucharu Hiszpanii pomiędzy FC Barcelona a Atlhletikiem Robert Lewandowski nie podniósł się z ławki rezerwowych, w finale wystąpił w wyjściowym składzie. I znakomicie odpłacił się za zaufanie Hansiego Flicka - w doliczonym czasie gry pierwszej połowy zdobył bramkę na 2:1. Hiszpańskie media szeroko skomentowały występ Polaka.

Robert Lewandowski w niebiesko-czerwonym stroju FC Barcelony.
fot. AFP
Była 20:47, gdy Lewandowski to zrobił. W Hiszpanii aż huczy! "Wystarczyło"

Rozegrany w Arabii Saudyjskiej mecz był emocjonujący. Łącznie padło w nim pięć goli, a Barcelona wygrała ostatecznie 3:2.

 

ZOBACZ TAKŻE: Co czeka Pietuszewskiego w Porto? Ma aż trzech konkurentów wśród rówieśników


Lewandowski trafił do siatki w finale Superpucharu Hiszpanii po raz czwarty z rzędu, za każdym razem w meczach z Realem. Trzy z nich Barcelona wygrała, a łącznie ma 16 triumfów (klub z Madrytu - 13). Świetna seria polskiego napastnika nie umknęła uwadze hiszpańskich mediów.


"Jeśli Hansi Flick postawił na Ferrana Torresa w meczu z Athletic Bilbao, to teraz przyszła kolej na Lewandowskiego. Co więcej, polski napastnik ma szczególną serię w Superpucharze, strzelając gole w każdym poprzednim finale tych rozgrywek. I nie zmarnował szansy. Nie miał klarownych okazji, ale w doliczonym czasie gry pierwszej połowy strzelił drugiego gola dla Barcelony" - napisała "Marca".


Dziennik "Sport" także docenił trafienie Polaka.


"Był ledwo zauważalny aż do końcówki pierwszej połowy, kiedy to wykorzystał podanie Pedriego i wykończył akcję wspaniałym lobem nad Courtoisem. Miał niewiele miejsca do gry i został zmieniony, aby wprowadzić Ferrana Torresa, który miał go odświeżyć" - czytamy.


A co o Polaku napisało "Mundo Deportivo"?


"Jego miejsce w wyjściowym składzie było zaskakujące, biorąc pod uwagę formę Ferrana. Polak uzasadnił swoją pozycję, spokojnie wykorzystując swoją jedyną szansę, ustalając wynik na 2:1. Sto procent skuteczności. Niewiele więcej zrobił. Wystarczyło" - podsumowali dziennikarze tego tytułu.

 

FC Barcelona wróci teraz do Hiszpanii i już w czwartek rozegra kolejne spotkanie, tym razem w ramach Pucharu Króla. Rywalem Katalończyków będzie Real Racing Club.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie