Barcelona w ćwierćfinale Pucharu Króla! Lewandowski tym razem bez gola
FC Barcelona pokonała drugoligowy Racing Santander 2:0 w meczu 1/8 finału Pucharu Hiszpanii. Autorami goli byli Ferran Torres oraz Lamine Yamal. Robert Lewandowski pojawił się na boisku w 68. minucie, jednak nie zdołał wpisać się na listę strzelców. Całe spotkanie z ławki rezerwowych obejrzał Wojciech Szczęsny.

Pierwsza połowa spotkania przebiegała pod dyktando "Blaugrany". Goście nie zdołali jednak udokumentować swojej przewagi golami. Mimo dominacji w posiadaniu piłki, nie wykreowali sobie klarownych sytuacji do pokonania golkipera gospodarzy. Racing groźnie kontratakował i kilkukrotnie postraszył defensywę Katalończyków, lecz im również nie udało się skierować piłki do siatki.
ZOBACZ TAKŻE: Gigant zainteresowany Zalewskim! Polak trafi pod skrzydła znanego trenera?
Po zmianie stron Barcelona wrzuciła wyższy bieg. Już w pierwszych minutach swoje szanse mieli Lamine Yamal i Marcus Rashford, ale w obu sytuacjach refleksem wykazał się Jokin Ezkieta, bramkarz ekipy z Santander. Mimo upływu czasu, podopieczni Hansiego Flicka wciąż nie potrafili sforsować szczelnej defensywy gospodarzy.
Napór "Dumy Katalonii" przyniósł efekt w 66. minucie. Wystarczyło jedno genialne podanie Fermina Lopeza, by rozerwać linię obrony Racingu. W sytuacji sam na sam znalazł się Ferran Torres, który ominął bramkarza i z zimną krwią skierował piłkę do siatki. Tuż po zdobyciu gola hiszpański napastnik opuścił jednak boisko, a w jego miejsce wszedł Robert Lewandowski.
W 77. minucie kibice gospodarzy zerwali się z miejsc, gdy do siatki "Blaugrany" trafił Manex Lozano. Radość była jednak przedwczesna - rezerwowy "Racinguistas" znajdował się na spalonym i gol został anulowany. Kilkadziesiąt sekund później swoją szansę miał kapitan reprezentacji Polski. Lewandowski znalazł się w dogodnej sytuacji do dobitki, ale uderzył w bramkarza, który popisał się świetną interwencją.
Zaledwie kilka minut później Lozano ponownie skierował piłkę do bramki strzeżonej przez Joana Garcię. Sędzia linowy jednak ponownie podniósł chorągiewkę i zasygnalizował pozycję spaloną. W samej końcówce 18-letni napastnik Racingu stanął przed szansą na wyrównanie, jednak w decydującym momencie golkiper gości wyszedł zwycięsko z sytuacji sam na sam.
W ostatniej minucie doliczonego czasu gry natomiast wynik ustalił Lamine Yamal. Skrzydłowy skierował piłkę do pustej bramki po asyście Raphinhi.
Cały mecz z ławki rezerwowych Barcelony obserwował Wojciech Szczęsny.
Co ciekawe, w ćwierćfinale rozgrywek zabraknie ubiegłorocznego finalisty, Realu Madryt. Zespół pod wodzą nowego szkoleniowca, Alvaro Arbeloi, sensacyjnie przegrał w 1/8 finału z drugoligowym Albacete 2:3. Przypomnijmy, że to właśnie "Duma Katalonii" broni tytułu wywalczonego przed rokiem.
Racing Santander - FC Barcelona. Wynik meczu. Kto wygrał w Pucharze Króla?
Racing Santander - FC Barcelona 0:2 (0:0)
Bramki: Ferran Torres 66, Lamine Yamal 90+5.
Racing: Jokin Ezkieta - Alvaro Mantilla, Javier Castro, Manu, Mario Garcia (72. Inigo Vicente) - Suleiman Camara, Aritz Aldasoro (60. Damian Rodriguez), Maguette Gueye, Inigo Sainz-Maza (77. Andres Martin) - Juan Arana (46. Manex Lozano), Giorgi Guliashvili (60. Marco Sangalli).
Barcelona: Joan Garcia - Jules Kounde, Pau Cubarsi, Gerard Martin, Alejandro Balde - Marc Casado (84. Eric Garcia), Marc Bernal (58. Fermin Lopez), Dani Olmo (68. Pedri) - Lamine Yamal, Ferran Torres (68. Robert Lewandowski), Marcus Rashford (68. Raphinha).
Żółte kartki: Mario Garcia, Damian Rodriguez, Inigo Vicente, Marco Sangalli - Fermin Lopez.
Sędziował: Jose Maria Sanchez Martinez (Hiszpania).
Przejdź na Polsatsport.pl