"Wygrana i awans olimpijski są naszym celem, ale nie można zapominać, że druga i trzecia drużyna też ciągle będą mieć szansę w turnieju interkontynentalnym w Japonii. Zagramy w Berlinie o spełnienie marzeń, które wszyscy mamy, czyli o wyjazd do Rio de Janeiro. Chcemy o te marzenia powalczyć" - powiedział Drzyzga.

 

Lot do Rio z międzylądowaniem w Berlinie

 

Trener Stephane Antiga zwrócił uwagę, że turniej w Berlinie będzie bardzo stresujący, a podobnych sprawdzianów biało-czerwonym w ostatnim czasie nie brakowało. "Za nami dużo walki o najwyższą stawkę i dzięki temu czujemy się mocni" - podkreślił podczas niedawnego zgrupowania w Spale, gdzie polski zespół szlifował formę przed wyjazdem do Niemiec. Zaznaczył też, że zadanie przed jego siatkarzami tym cięższe, że licząc się z występami do końca, do finału włącznie, trzeba będzie rozegrać cztery spotkania dzień po dniu. "Ten rytm będzie bardzo trudny" - dodał Francuz.

 

W rodakach szkoleniowca widzi natomiast głównego faworyta libero biało-czerwonych Paweł Zatorski. "Francuzi wygrali ostatnio wszystko, co było do wygrania i są faworytem. My jesteśmy na równi z innymi zespołami, które będą chciały ich powstrzymać" - powiedział.  Zatorski przyznał, że bardzo chciałby zagrać na igrzyskach, a sposób awansu nie ma większego znaczenia. "Nieważne, jaką drogą się tam dostaniemy. Oczywiście lepiej byłoby nie jechać do Japonii tuż po sezonie ligowym i tam walczyć o awans, dlatego postaramy się o niego teraz" - podsumował.

 

Biało-czerwoni rozpoczną rywalizację w Berlinie od wtorkowego pojedynku z Serbami. Później w grupie zmierzą się jeszcze z Belgami i Niemcami. Po dwie najlepsze ekipy z obu grup awansują do sobotnich półfinałów. Finał i spotkanie o trzecie miejsce - w niedzielę 10 stycznia. Brak pozycji w czołowej trójce będzie oznaczał koniec marzeń o występie w Rio de Janeiro.