- W białoruskiej stolicy byłam w 2010 roku, tuż po zdobyciu z drużyną brązowego medalu olimpijskiego w Vancouver. Jeździło mi się tu dobrze, całkiem fajnie wyszedł mi bieg na 3000 m. Na jednym z holenderskich forum łyżwiarskich wytypowano już wyniki mistrzostw kontynentu, klasyfikując mnie na ósmej pozycji. Byłoby to dobre miejsce dla mnie - powiedziała 29-letnia Złotkowska.

 

Czerwonka i Szymański najlepsi w wieloboju

 

Oprócz niej, w Mińsku rywalizować będą Natalia Czerwonka, mistrz igrzysk w Soczi na 1500 m Zbigniew Bródka, Jan Szymański oraz Piotr Puszkarski.

 

- Mamy nadzieję na pierwszą ósemkę Czerwonki i Szymańskiego - oceniła z kolei szefowa wyszkolenia Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Ewa Białkowska.

 

Na wspomnianym forum dotyczącym łyżwiarstwa szybkiego, Czerwonka i Szymański zostali umieszczeni na dziewiątych pozycjach, a Bródka - na dziesiątej.

 

W dwudniowych zawodach panczeniści i panczenistki rywalizują na trzech dystansach (kobiety 500 m, 1500 m, 3000 m i mężczyźni 500 m, 1500 m i 5000 m), a na koniec po osiem najlepszych osób wystąpi w wyścigach, odpowiednio, na 5000 i 10 000 m.

 

Od dawna wielu łyżwiarzy skarżyło się, że program ME nie jest korzystny i faworyzuje długodystansowców.

 

- Za rok podczas ME w Zakopanem nie będzie już najdłuższych, ostatnich dystansów - 5 km i 10 km - dodała Białkowska.

 

Najważniejszą imprezą tego roku są mistrzostwa świata na dystansach, w dniach 11-14 lutego w rosyjskiej Kołomnie.

 

- Start w mistrzostwach Europy też jest dość istotny, gdyż przed świętami Bożego Narodzenia trenowałam tydzień tylko na rowerze i początkowo na lodzie (podczas MP w Tomaszowie) nie miałam zbyt dużego czucia. Teraz z dnia na dzień jest lepiej i myślę, że powinnam być w niezłej formie. Optymalna jest szykowana na MŚ w Rosji - stwierdziła Złotkowska.