Koniec marzeń Polek o Rio. Brawa za walkę do końca

Inne
Koniec marzeń Polek o Rio. Brawa za walkę do końca
fot. Polsat Sport

Polki przegrały z Włoszkami 2:3 w ostanim spotkaniu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Rio. Szansę awansu straciły już po dwóch przegranych setach, potem walczyły już tylko o honor i były bardzo blisko sprawienia niespodzianki.

Rywalizację w Ankarze Polki rozpoczęły od dwóch pewnie wygranych setów z Rosjankami. Gdy wydawało się, że mogą sprawić sensację, obudziły się mistrzynie Europy, które całe spotkanie wygrały po tie-breaku. Następnego dnia biało-czerwone 1:3 przegrały z Belgijkami i zachowały tylko teoretyczne szanse na wyjście z grupy i dalszą rywalizację. Pomóc musiały im w tym rywalki…

 

Rosjanki pokonały Belgijki 3:0. Szansa polskich siatkarek!


I pomogły! Włoszki, które najpierw przegrały z Rosjankami, po zaciętym pięciosetowym boju pokonały Belgijki. Te z kolei dziś 0:3 przegrały z Rosją i tym samym otworzyły podopiecznym Jacka Nawrockiego drogę do półfinału.


Warunek, by się tam znaleźć był jeden. Mecz Polska – Włochy musiał zakończyć się wynikiem 3:0 lub 3:1 dla biało-czerwonych. Tak się jednak nie stało i niestety, sprawa rozstrzygnęła się bardzo szybko. Drużyna Włoch, prowadzona przez Marco Bonittę od początku przejęła inicjatywę. Świetnie grał ich atak, zwłaszcza Paola Egonu i Valentina Diouf.

 

Niestety, nie można było tego powiedzieć o polskiej drużynie. Zawodziły polskie skrzydła: kilka razy zablokowana została Aleksandra Jagieło, swojego rytmu nie mogła też znaleźć Katarzyna Skowrońska, która miała być główną siłą polskiej ofensywy. Raz za razem musiała zwieszać głowę po zderzeniu z włoskim blokiem, albo atakach w aut, kiedy próbowała ominąć ręce rywalek.

 

W drugim secie usiadła na ławce rezerwowych i zastąpiła ją Berenika Tomsia. Za Gabrielę Polanską weszła z kolei, Zuzanna Efimienko. Te zmiany trochę rozruszały grę Polek, nie wystarczyły jednak do uratowania szans awansu na igrzyska. Od trzeciego seta Polki grały już na luzie i chyba tego im było trzeba.

 

Nagle zaczęły im wychodzić ataki, zaczął działać blok, włączyła się zagrywka. Włoszki najpierw były zdziwione, potem zdezorientowane, potem rozdrażnione, a wreszcie coraz bardziej przestraszone. Kiedy doszło do tie breaka, sprawa ich awansu zawisła na włosku. Tej szansy nie wypuściły jednak, z rąk i Marco Bonitta mógł odetchnąć.

 

Polska - Włochy 2:3 (18:25, 22:25, 25:22, 25:19, 13:15)

Łukasz Majchrzyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze