Co polscy szczypiorniści powiedzieli na temat reprezentacji Serbii i braku gwiazd w zespole z Bałkanów? Przeczytajcie... i posłuchajcie!

Michał Jurecki: Zawsze to tak się przeplata, że raz wygrywamy my, raz oni, a czasami pada remis. W przypadku naszych konfrontacji nigdy nie ma takiego klarownego zwycięzcy. Miejmy nadzieję, że teraz to się zmieni na naszą korzyść i będziemy mogli zapisać pewną wygraną na naszym koncie, bez żadnej nerwówki czy horroru.

Euro 2016: Złoto nie dla gospodarzy?

Sławomir Szmal: Nowe wyzwania przed tą drużyną. Ona będzie dla mnie na tyle ciekawa, że ich nie znamy. Pamiętamy, że jak graliśmy z Vujinem i Iliciem to potrafiliśmy z nimi zarówno wygrać, jak i przegrać. Ciągle jednak przypominam, że gramy u siebie i te ściany będą nam pomagały.

Michał Daszek: Wydaje mi się, że ten zespół trzeba porównywać do Macedonii, a nawet postawić go troszeczkę wyżej. Gramy z nimi pierwszy mecz i na pewno będzie ciężko. Historia pokazuje, że mecze z nimi zawsze są wyrównane. Z reguły gramy z nimi pierwsze spotkanie na turniejach. Tak jak my stawiają na żelazną defensywę i wszystko może się zdarzyć.

Michał Jurecki: Gdy usłyszałem, że dwie gwiazdy tej reprezentacji i jej motor napędowy, czyli Vujin i Ilić, nie przyjadą do Polski, to na pewno się ucieszyłem. Z drugiej strony trzeba jednak pamiętać, że to nie może nas uśpić. Tam są też inni znakomici zawodnicy, którzy także potrafią dobrze grać w piłkę ręczną, dlatego to, że nie ma Ilicia i Vujina nie oznacza, że łatwo zdobędziemy dwa punkty.

Wypowiedzi polskich zawodników w załączonym materiale wideo.