DH Lipsk: Dignitas wygrywa z Mousesports

E-sport
DH Lipsk: Dignitas wygrywa z Mousesports

W drugim meczu dnia, którego stawką był awans do półfinału DreamHack OPEN Leipzig 2016, naprzeciw siebie stanęło dwóch pogromców Virtus.pro - Team Dignitas oraz Mousesports. Pojedynek był rozgrywany na dwóch mapach i zakończył się awansem duńskiej formacji.

DE_CABBLESTONE (16-4)

 

Po stronie atakującej rozpoczęli Duńczycy, którzy najpierw podeszli środkiem mapy, ale gdy zostali zauważeni przez rywali, postanowili zrotować zamkiem na bombsite B. Tam w odpowiedniej chwili szybko zeskoczyli 'dropem' i błyskawicznie zajęli cały obszar mapy unicestwiając przeciwników jednego po drugim. Kolejne dwie rundy również padło na konto Team Dignitas, które nie miało większych problemów z grającym bez pełnego wyposażenia wrogiem. Przy stanie 3-0 odpowiedziały Myszy. To jednak nie zmieniło na długo obrazu spotkania, bowiem w kolejnych rundach, długą serię zwycięstw odnotowali reprezentanci Mousesports. Po kilkunastu minutach było już 10-1! Wtedy znów przebudzili się Niemcy, lecz po wymianie ciosów pierwsza połowa mapy zakończyła się wynikiem 12-3.

Po zmianie stron w dalszym ciągu napierali Skandynawowie, czego owcem była wygrana pistoletówka. Mousesports ewidentnie nie pałało entuzjazmem. Do końca spotkania udało im się wygrać tylko jedną rundę. Ostatecznie de_cabblestone zakończył się rezultatem 16-4. To był pogrom.

 

 

DE_MIRAGE (16-13)

 

Na drugiej lokacji po stronie atakującej rozpoczęli tym razem Niemcy. Podczas gdy czterech zawodników ustawiło się pod bombsite B, na pochylni hałas robił NEX, ściągając tym samym na siebie uwagę rywali. W chwili, gdy jego koledzy mieli wybiec domkiem na bombsite B, stało się coś czego nie przewidzieli, bowiem od tyłu zaszedł ich jeden z czujnych Duńczyków. Po jego unicestwieniu Myszy zmuszone były do zrotowania środkiem na bombsite A. Tak też uczynili. Początkowo wyglądało to dobrze. Kilka szybko zdobytych fragów utworzyło atakującym możliwość podłożenia bomby. W pewnym momencie dwóch pozostałych Skandynawów rozdało niesamowite 'headshoty' i mało brakło, a runda padłaby na ich konto. Mimo to ostatni żywy Denis rozstrzygnął sprawę i pierwszy punkt powędrował na konto terrorystów. Dalszy przebieg meczu to wyraźna przewaga Mousesports, z krótkimi, jednorazowymi przebłyskami Team Dignitas. Było to tym bardziej zaskakujące, że dobrze dotychczas spisująca się w Lipsku duńska formacja, grała po stronie teoretycznie łatwiejszej. Ostatecznie pierwsza odsłona tej lokacji zakończyła się wygraną Myszy wynikiem 9-6.

 

Po zmianie stron duńskiej formacji potrzebna była wygrana pistoletówka. Zawodnicy wzięli sobie to wyraźnie do serca i wykonali plan. Pierwszych kilka rund mijało pod dyktandem Tenzkiego i spółki. Nasi zachodni sąsiedzi nie dawali jednak za wygraną i walczyli do samego końca. Wymiana ognia poskutkowała wyrównaniem 13-13. Kapitalnie w tej drugiej połowie spisywał się NiKo, w szczególności z Deaglem w ręku, za pomocą którego zdobył kilka ważnych, spektakularnych fragów. W pewnym momencie na mapie pozostało dwóch graczy z małą ilością punktów życia. Był to pojedynek o wyjście na prowadzenie tuż przed końcem mapy. Zwycięsko wyszedł z niego RUBINO. Ten sam zawodnik niesamowicie ugrał clutcha 1 vs 3 w ostatniej rundzie, co przesądziło ostatecznie o awansie Duńskiej formacji do półfinału turnieju.

Wojciech Podgórski

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze