Mecz z Bayerem był dla Roberta Lewandowskiego pięćdziesiątym w Bundeslidze! Statystyki Polaka są świetne: 36 goli i 10 asyst. Ekipa z Leverkusen może pochwalić się Javierem Hernandezem. Meksykanin po nieudanych przygodach z Manchesterem United i Realem Madryt wreszcie znalazł swoje miejsce. 24 mecze i 21 bramek to statystyki „Chicharito” w obecnym sezonie, jednak to o naszego snajpera zabijają się największe drużyny świata. Niestety dla Lewandowskiego ”Aptekarze” nie są dla niego zbyt szczęśliwi. Dotychczas potrafił strzelić im jedynie dwa gole (oba w barwach Borussii Dortmund). Pomijając statystyki, z tym klubem wiąże go również sentymentalne wspomnienie. To właśnie przeciwko niemu zadebiutował w Bundeslidze.

 

Bundesliga: Świetna passa VfB Stuttgart, remis BVB. Cały mecz Tytonia i Piszczka

 

Gra Bayernu od początku była chaotyczna. Gołym okiem można było dostrzec problemy kadrowe trenera Guardioli. Pod nieobecność Jerome’a Boatenga, Mehdiego Benatii, Javiego Martineza oraz Serdara Tasciego, szkoleniowiec Bawarczyków musiał postawić na młodego Joshuę Kimmicha, który na domiar złego formalnie jest pomocnikiem. To, co cechowało grę ”Aptekarzy” w pierwszej połowie, to niewątpliwie agresja. Podopieczni Rogera Schmidta nie dawali graczom Bayernu rozwinąć skrzydeł, często grając na pograniczu faulu. Ta taktyka opłaciła się, gdyż Bawarczycy byli bezradni w ofensywie.

 

Bayer mógł świetnie rozpocząć drugą połowę, lecz strzał Hernandeza minimalnie minął bramkę Manuela Neuera. Akcje Bayernu można było policzyć na palcach jednej ręki. Lekki sygnał do ataku dał Thomas Mueller, który zmienił przeciętnego Arjena Robbena. W 83. minucie Lewandowski mógł otworzyć wynik spotkania, ale przestrzelił z bliskiej odległości. Już chwilę później mistrzowie Niemiec musieli sobie radzić w dziesięciu, gdyż druga żółtą kartkę otrzymał Xabi Alonso. Wynik nie uległ już zmianie. Bayern nadal jest liderem i ma aż 8 punktów przewagi nad drugą Borussią Dortmund. Bayer jest piąty.