Sytuacja miała miejsce przy stanie 7:2 w premierowej odsłonie półfinału rozgrywanego we Wrocławiu turnieju finałowego Pucharu Polski, w którym siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle rywalizowali z Lotosem Treflem Gdańsk. Paweł Zatorski próbował ratować piłkę, niestety jego pogoń zakończyła się niepowodzeniem. Sportowa złość sprawiła, że libero ZAKSY wyładował emocje na sygnalizatorze dźwiękowo-świetlnym, który służy do zmiany zawodników i wzięcia czasu.

 

ZAKSA nie bierze jeńców! Lider PlusLigi w finale Pucharu Polski

 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Lotos Trefl Gdańsk 3:0 (25:23, 25:21, 25:16). W drugim półfinale Asseco Resovia Rzeszów zmierzy się z PGE Skrą Bełchatów.

 

Sytuacja w załączonym materiale wideo.