Fourcade ruszył w piątek na trasę 28 sekund po zwycięzcy sprintu Johannesie Thingnesie Boe. Norweg przez większość zmagań utrzymywał przewagę nad konkurentami, a po trzecim strzelaniu powiększył ją nawet do prawie 45 sekund. Szansę zwycięstwa zaprzepaścił przy drugiej "stójce", kiedy spudłował dwukrotnie. Strzelnicę opuścił niecałe osiem sekund po Francuzie, ale nie nawiązał już z czterokrotnym zdobywcą Kryształowej Kuli walki. Ostatecznie stracił do niego 24,8 s.

 

Trzecie miejsce zajął Rosjanin Anton Szypulin, który do mety dotarł ponad 70 s później niż Fourcade. Więcej triumfów w PŚ od dwójki Francuzów ma tylko Norweg Ole Einar Bjoerndalen - 94 w biathlonie i jedno w biegach narciarskich.

 

Polacy nie zmieścili się w czołowej "60" czwartkowego sprintu i nie zakwalifikowali się do piątkowego biegu.

 

O godzinie 19.10 rozpocznie się rywalizacja kobiet z udziałem trzech Polek. Na sobotę zaplanowano sztafetę 4x7,5 km mężczyzn, a dzień później na dystansie 4x6 km powalczą kobiety. Zmagania w Presque Isle to ostatnia runda PŚ przed mistrzostwami świata w Oslo-Holmenkollen (3-13 marca).