Blatter: Nie dostałem zaproszenia na Kongres FIFA

Piłka nożna
Blatter: Nie dostałem zaproszenia na Kongres FIFA

W czwartek wieczorem stacja radiowa RMC przeprowadziła godzinny wywiad z Seppem Blatterem, zawieszonym prezydentem FIFA. W popularnej audycji "Luis atakuje" Szwajcar udzielił wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie pytania postawione przez ekipę Luisa Fernandeza.

Wiadomo, że Blatter nie wesprze żadnego z pięciu kandydatów na objęcie najwyższej funkcji w Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej. Nie traktuje też Michela Platiniego jako swojego wroga i uważa, że Francuz otrzymał słuszne wynagrodzenie za wykonaną pracę. Szwajcar wyraził też wielki smutek, jaki odczuwa co do sposobu w jaki jest traktowany. Twierdzi, że nie zasługiwał na takie odejście.

O ostatnim przesłuchaniu (15 lutego) przez komisję FIFA

- Moje wtorkowe przesłuchanie było całkiem inne niż to kiedy stawałem przed komisją etyki. Komisja odwoławcza jest złożona wyłącznie z członków FIFA. Nie odczuwałem tym razem żadnej tremy, nie krępowałem się. Jestem pierwszym zawiedzionym z całej tej afery korupcyjnej. Mowi się, że Blatter jest winien wszystkiemu. Łatwo forować takie werdykty. Amerykański wymiar sprawiedliwości wzial w swoje ręce FIFA i jej członków. A przecież to ludzie pochodzący z Ameryki Połnocnej i Południowej dokonali przekrętów w swoich konfederacjach. FIFA nie miała żadnych praw, żeby wtrącać się do działalności konfederacji. Nie mogę być sumieniem moralnym tych osób - stwierdził Blatter.

Amerykanie przejęli kontrolę

- Gdyby mundial w 2022 roku odbył się w Stanach Zjednoczonych, a nie w Katarze, nie byłoby dzisiaj żadnej afery. Jestem co do tego przekonany. Te wszystkie skandale nie zabiją jednak wizerunku FIFA. I to mimo sankcji, które już zapadły i zapadną wkrótce. Futbol to wielki ruch, trudny do zatrzymania. W wielkich globalnych firmach też dochodzi czasami do przekrętów. I co? Zmienia się winnych. My też staraliśmy się tak działać. Jestem odpowiedzialny, ale nie jestem sam. Nie zapominajmy, że piłka nożna to sport pasji. Amerykanie zadecydowali, że obejmą kontrolę nad FIFA. Była ta słynna konferencja prasowa, gdzie powiedzieli, że FIFA to organizcja mafijna, że trzeba ją zburzyć - kontynuował Szwajcar.

Platini nie jest moim wrogiem

- Już nie uważam, żeby Paltini był moim wrogiem. Jak powiedział ostatnio, jestem dla niego sympatyczny. Kiedy we wrześniu 2015 roku stanęliśmy przed komitetem wykonawczym, zastanawialiśmy się razem - dlaczego? Od tego dnia nie rozmawiałem z Platinim. Byla pomiędzy nami ugoda oralna dotycząca przelewu 1,8 euro. W prawie szwajcarskim i kodzie organizacyjnym FIFA jest to równowarte kontraktowi. Kontrakt może byż ustalony ustnie. Platini jest niewinny, tak jak i ja. Nie ma w tym nic złego. To kwestia księgowa, nie etyczna. Był istniejący kontrakt i trzeba było go uhonorowac. To moja filozofia - przyznał.

Interwencja Sarkozy'ego

- Mieliśmy takie uzgodnienia: w 2018 roku mistrzostwa świata mają odbyć się ponownie w Europie. Ponieważ nigdy nie odbyły się na wschodzie Europy, kandydatura Rosji wydawała się jak najbardziej słuszna. A w 2022 roku mieliśmy powrócić do Ameryki Północnej. Jedyny kraj, który mial potencjał organizacyjny to Stany Zjednoczone. Cały ten plan jednak padł. Nie mam tu specjalnych pretensji do Nicolasa Sarkozy'ego. Ale czesto przyznaje się organizację imprez z pobudek politycznych. I ta francuska interwencja pokrzyżowała nam szyki, nasze ustalenia poszły na marne. Gdybyśmy wybrali Stany Zjdnoczone nie mielibyśmy tych wszystkich późniejszych problemów. Osobiście nie byłem za Katarem. Ale kiedy mistrzostwa już zostały przyznazne temu krajowi, zacząłem nad tym pracować. Nie miałem żadnej presji ze strony Kataru - podsumował Blatter.

I zdradził również, że nie wybiera się na najbliższy Kongres FIFA (26 lutego), który wybierze jego następcę. - Na razie nie dostałem zaproszenia - żartuje.

Tadeusz Fogiel z Paryża, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze