Dla wszystkich marzeniem jest być w Rio na igrzyskach, a w czerwcu czekają nas też bardzo ważne mecze z Holandią o awans do mistrzostw świata 2017 we Francji. Myślę, że to są najważniejsze punkty na dziś dla biało-czerwonych – ocenił 47-letni szkoleniowiec, który w sobotę został zatwierdzony przez zarząd ZPRP na selekcjonera drużyny narodowej.

 

Przyznał, że reprezentację czeka wiele pracy, mimo że o awans do igrzysk będzie walczyć w Polsce, przez co grupa może wydawać się łatwiejsza niż inne. Przestrzegł również przed lekceważeniem rywali. - Powinniśmy myśleć o tym, że zarówno Tunezyjczycy, jak i Macedończycy to mocni przeciwnicy i powinniśmy mieć do nich stuprocentowy szacunek – zaznaczył. Trzecim przeciwnikiem w kwietniowym turnieju kwalifikacyjnym w Gdańsku będzie ekipa Chile.

 

Pracujący na co dzień w Vive Tauron Kielce pochodzący z Kirgistanu szkoleniowiec zajmie miejsce Niemca Michaela Bieglera, który w styczniu podał się do dymisji po przegranym wysoko meczu z Chorwacją, co oznaczało utratę szans na medal odbywających się w Polsce mistrzostw Europy.