Jak powiedział Dujszebajew, trzeba mieć świadomość, że tacy zawodnicy, jak Karol Bielecki, Sławomir Szmal czy Bartosz Jurecki, którzy z reprezentacją osiągnęli bardzo wiele i wygrali dla niej wiele meczów, niedługo zakończą kariery. Dlatego po tegorocznych igrzyskach w Rio de Janeiro trzeba się będzie skoncentrować na kolejnych - w Tokio oraz mistrzostwach świata, które w 2023 roku odbędą się w Polsce i Szwecji. - Wszystko po igrzyskach powinno być już przygotowaniem do tych terminów – podkreślił.

 

W opinii Dujszebajewa najlepszą perspektywą dla reprezentacji byłoby, gdyby jak najwięcej młodych zawodników szlifowało swoje umiejętności zarówno w kraju, jak i ligach niemieckiej czy francuskiej. - Chciałbym, żeby wszyscy pamiętali, iż kiedy Polska była wicemistrzem świata czy dwa razy zdobyła brązowy medal, to wielu zawodników z reprezentacji miało doświadczenie z rozgrywek we Francji, wielu z nich grało w Bundeslidze. To jest cenne doświadczenie, o którym warto pamiętać, jeśli chcemy walczyć o medale w przyszłości – podsumował nowy selekcjoner.

 

Pochodzący z Kirgistanu 47-letni Dujszebajew, który na co dzień pracuje w Vive Tauron Kielce, został w sobotę wybrany na szkoleniowca biało-czerwonych. Zajmie on miejsce Niemca Michaela Bieglera, który podczas rozgrywanych w styczniu w Polsce mistrzostw Europy podał się do dymisji po przegranym wysoko meczu z Chorwacją. Porażka Polaków zamknęła im drogę do walki o medale.