W pierwszym ćwierćfinałowym pojedynku turnieju Counter-Strike: Global Offensive odbywającego siew ramach imprezy Intel Extreme Masters w Katowicach, spotkały się dwie bardzo silne drużyny. Jedna, z nich - Natus Vincere - od paru miesięcy przyzwyczaja nas coraz bardziej do tego, że pnie się w górę na sam szczyt e-sportowego Mont Everest. W przypadku Brazylijczyków można powiedzieć, że zaskakują nas dopiero od kilku tygodni i przez wielu uważani są już za kolejną rewelację na światowej scenie CS:GO zaraz obok Luminosity Gaming.

 

Pierwszą mapą był de_overpass. Tutaj po stronie terrorystów rozpoczęli GuardiaN i spółka. Dobrze przeprowadzane ataki zaprocentowały po piętnastu rundach korzystnym dla nich wynikiem 9-6. Po zmianie stron dobra passa była kontynuowana przez znaną międzynarodową formację. W efekcie na tablicy wkrótce pojawił się wynik 16-10.

Na kolejnej lokacji - de_cobblestone, doszło do bardzo zaciętego boju, choć trudno nazwać to spotkanie zaciętym pojedynkiem, nawet pomimo niewielkiej różnicy punktowej. Najpierw dobrze rozpoczęli Brazylijczycy, czego owocem był wynik do przerwy 12-3. Ku zaskoczeniu widzów, ten sam rezultat padł po zmianie stron, lecz ze wskazaniem na Na'Vi. To przyniosło dogrywkę, w której ostatecznie górą byli Canarinhos.

Na rozstrzygającej mapie - de_mirage, oglądaliśmy bardzo wyrównany bój. Po pierwszej połowie górą byli reprezentanci Tempo Storm, którzy wygrali aż dziesięć rund po stronie broniącej. Druga odsłona przyniosła jednak zwrot akcji i ostatecznie NaVi wygrało 16-13.