Winiarski nie pomoże swoim kolegom w starciu z Zenitem Kazań ze względu na rehabilitację po kontuzji kręgosłupa. Nie wiadomo czy na parkiecie zamelduje się Spiridonow, który nie jest podstawowym graczem obrońców tytułu w Lidze Mistrzów. Ostatnio będąc w Polsce wywołał jednak sporo kontrowersji, robiąc sobie zdjęcie w koszulce naszej reprezentacji.

Pamiętam, że „Polska, biało-czerwoni” śpiewał już w czasach, gdy razem graliśmy w Nowym Urengoju - mówi o Spiridonowie Winiarski, który w przeszłości występował ze "Spirikiem" w jednym klubie. - I nie miał żadnych złych zamiarów. Po prostu podoba mu się ta przyśpiewka i był pod wrażeniem postawy polskich kibiców - broni kolegi po fachu Polak.

- Spirik” nie do końca jest takim człowiekiem, na jakiego kreują go media. Grałem z nim i wiem, że potrafi mieć pozytywny wpływ na zespół - twierdzi Winiarski.