Przyczyną decyzji władz klubu były wyniki sportowe, a bezpośredni wpływ na rozstanie się z Dedkiem miała porażka na własnym parkiecie z PGE Turowem Zgorzelec 57:78 w 23. kolejce ekstraklasy. Koszalinianie, którzy zajmują 11. lokatę w tabeli mają obecnie bilans 11 zwycięstw oraz 14 porażek i coraz mniejsze szanse na udział w play off, co było ich celem przed rozpoczęciem rozgrywek.

 

Dedek jest szóstym szkoleniowcem, który pożegnał się z posadą w tym sezonie Tauron Basket Ligi. Poprzednio pracę stracili Mihailo Uvalin (Śląsk Wrocław), Dariusz Szczubiał (Polpharma Starogard Gd.), Wojciech Wieczorek (MKS Dąbrowa Górnicza), Paweł Turkiewicz i Dusan Radovic (Start Lublin).

 

Słoweniec to najdłużej pracujący zagraniczny trener w Polskiej Lidze Koszykówki. Nad Wisłę trafił w 2002 r. i był asystentem swojego rodaka Andreja Urlepa w Anwilu Włocławek, gdy klub sięgnął w sezonie 2002/03 po jedyne mistrzostwo kraju. W rozgrywkach 2014/15 pracował w Asseco Gdynia.

 

Również Sadowski, jako koszykarz zespołu z Kujaw, zetknął się z Urlepem. "Bardzo dużo nauczyłem się od trenera Urlepa, którego obserwowałem podczas jego pracy w Anwilu. Chciałbym podziękować za zaufanie koszalińskiemu klubowi. Podziękowania należą się również Davidowi Dedkowi, z którym współpracowałem przez trzy lata. Praca szkoleniowca nie jest łatwa, ale gdy zapytano mnie czy podejmę się tego wyzwania, to długo się nie zastanawiałem" - powiedział Sadowski na oficjalnej stronie klubu.

 

W minionym sezonie AZS, prowadzony w jego końcówce przez Greka Kostasa Flevarakisa, przystępował do play off jako trzeci zespół i już w ćwierćfinale uległ szóstej w tabeli Rosie Radom 0-3.