Michał Cieślak po raz drugi wystąpi na gali Polsat Boxing Night. We wrześniu ubiegłego roku zaprezentował się z kapitalnej strony, nokautując Shawna Coxa już w pierwszej rundzie. Imponująco wygląda też bilans Polaka, który swoje cztery ostatnie starcia kończył przed czasem. Teraz jego rywalem będzie dawny przeciwnik m.in. Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka - Francisco Palacios, który zapowiada, że ten pojedynek traktuje jako "wskrzeszenie kariery".

 

- Czekam na niego, nie mogę doczekać się tej walki! Niech w końcu przyjeżdża. Ja podchodzę do tematu spokojnie, niech sobie mówi, co chce, bo mnie z równowagi nie wyprowadzi. Ja wyjdę do ringu i zrobię swoje. Najbardziej nakręcam się po ważeniu, po spojrzeniu twarzą w twarz. Wtedy czuję, że walka się zbliża - powiedział.

 

Cieślak przygotowywał się do tej walki w Łomnicy, gdzie miał okazję sparować m.in. z Tomaszem Adamkiem i Mateuszem Masternakiem. Jak sam mówi ten drugi bardziej przypomina Palaciosa ze względu na podobne poruszanie się w ringu. Twierdzi też, że wie, jaką taktykę przyjmie pięściarz z Portoryko.
Skupiałem się głównie na sparingach z Masternakiem, bo jest bardziej ruchliwy. Wiem, że Palacios bedzie głównie uciekał, trudno będzie go złapać. Myślę, że będzie unikał walki. Zobaczymy, czy zrealizuję swój plan i wszystko pójdzie po mojej myśli - dodał.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

 

 

Kup bilety na galę Polsat Boxing Night: Adamek vs Molina - FINAL CALL!