O walce z Marianem Ziółkowskim...

"W przygotowaniach do walki z Marianem dużo czasu poświęciliśmy sferze kondycyjnej, dzięki temu w piątej rundzie wciąż mogłem dawać z siebie maksimum, stawiać na dynamikę i ruchomość na nogach. To właśnie one były tutaj bardzo ważne, bo gdybym "przecwaniaczył" i stracił wszystkie siły w jednej, dwóch rundach, przestałbym się efektywnie ruszać i Marian zacząłby mnie trafiać. To się na szczęście nie stało. Marian walczył lepiej niż mogłem się spodziewać, jednak zrobił wszystko to, na co byłem przygotowany. Dobrze rozpracowaliśmy rywala, więc byłem gotowy na jego styl."

O najbliższych planach...

"Zdecydowanie obrona pasa! zobaczymy jakie federacja ma wobec mnie plany, jednak jest to cel numer jeden. W przeciwieństwie do moich starszych kolegów, ja muszę się rozwijać i z walki na walkę powinno to wyglądać lepiej, powinienem być zestawiany z coraz wszechstronniejszymi rywalami, żebym mógł iść do przodu."

O przyszłości...

"Pierwsza dziesiątka wagi lekkiej w Polsce jest piekielnie mocna, są tam przecież takie nazwiska jak Marcin Held, Mateusz Gamrot czy Piotr Hallmann. Federacja FEN zaplanuje walkę o obronę pasa, jednak czy wolałbym rywala zagranicznego od polskiego? Wydaje mi się, że tak. W Polsce ponad mną w rankingu są nazwiska nieosiągalne do zestawienia ze względu między innymi na różnice federacji. Czy marzę o UFC? Jak najbardziej! To są kolejne marzenia, każdy mierzący się w tej dyscyplinie chciałby właśnie tam spróbować swoich sił."


Rozmowa Mateusza Borka z Romanem Szymańskim w załączonym materiale wideo.