Jak poinformował PAP prezes Indykpolu AZS Tomasz Jankowski, zgodnie z podpisanym kontraktem atakujący reprezentacji Finlandii ma grać w barwach olsztyńskiego klubu do końca sezonu.

 

"Załatwiamy jeszcze ostatnie procedury, żeby mógł wystąpić już w najbliższą środę w meczu z Lotosem w Gdańsku" - powiedział prezes.

 

Fin przez kilka ostatnich dni przechodził w Olsztynie testy medyczne i uczestniczył w treningach, które prowadził trener Andrea Gardini. Zdaniem Jankowskiego nowy siatkarz "pokazał się z dobrej strony" i powinien pomóc drużynie "przynajmniej w utrzymaniu obecnego ósmego miejsca w tabeli".

 

Oivanen chce przypomnieć się polskim kibicom, bo przez cztery lata grał w innych klubach PlusLigi - Cerradzie Czarnych Radom, Asseco Resovii Rzeszów i Lotosie Treflu Gdańsk. 30-letni zawodnik występował również w lidze tureckiej, chińskiej i fińskiej. Ostatnio reprezentował irański Paykan Teheran, z którym zdobył wicemistrzostwo kraju. W Olsztynie w sezonie 2013-2014 grał natomiast jego brat bliźniak - Matti, który jest środkowym.

 

Indykpol AZS uzyskał od Polskiego Związku Piłki Siatkowej zgodę na transfer medyczny, dopuszczalny w przypadku kontuzji wykluczającej zawodnika do końca rozgrywek. W styczniu okazało się bowiem, że belgijski atakujący Bram van den Dries musi poddać się operacji stawu skokowego, wymagającej długotrwałej rehabilitacji.

 

Od tego czasu jedynym atakującym olsztynian był Paweł Adamajtis. Według władz klubu była to sytuacja "bardzo niekomfortowa", więc intensywnie szukano zmiennika na tę pozycję. Nie powiodły się jednak negocjacje z kilkoma zawodnikami, m.in. reprezentantem Włoch Giulio Sabbim, grającym ostatnio w lidze chińskiej. Działacze Indykpolu dowiedzieli się wówczas, że Oivanen po zakończeniu sezonu w Iranie przyleciał do naszego kraju, ponieważ ma żonę Polkę. Dlatego zaprosili go do Olsztyna na testy.