Decyzją agencji sportowej Octagon, do której należy licencja na ten turniej, od 2017 roku będzie się on odbywał w szwajcarskiej miejscowości Biel. Niestety, otoczenie biznesowe w Polsce nie sprzyja rozwojowi tenisa na taką skalę. Polski rynek nie jest gotowy na duże inwestycje przy tak prestiżowej imprezie, dlatego trudno było nam rywalizować ze szwajcarską lokalizacją – silniejszą pod względem zaplecza finansowego – napisano w oświadczeniu spółki So Sport, polskiego organizatora imprezy.

Ostatnią edycję, zakończoną 10 kwietnia, wygrała Słowaczka Dominika Cibulkova, która w finale pokonała Włoszkę Camilę Giorgi (5.) 6:4, 6:0. W ćwierćfinale wyeliminowana została Magda Linette. W pierwszej rundzie odpadła Paula Kania.

 

Tuż przed rozpoczęciem zawodów o wycofaniu się z powodu kontuzji barku poinformowała Agnieszka Radwańska, która miała być najwyżej rozstawioną tenisistką.

 

"Już od jakiegoś czasu między agencją Octagon a spółką So Sport trwały rozmowy dotyczącego tego, że katowicka impreza nie przynosi oczekiwanych korzyści finansowych, ale ostateczną decyzję o przeniesieniu turnieju do Szwajcarii podjęto już po zakończeniu tegorocznej edycji. To, czy jeszcze kiedyś do Polski znów zawita turniej WTA, zależy m.in. od decyzji właścicieli licencji i organizatorów zawodów znajdujących się w kalendarzu cyklu. Czy Katowice jeszcze będą się w przyszłości ubiegać o prawo przeprowadzenia dużej imprezy tenisowej? O to trzeba zapytać już przedstawicieli miasta" - podkreśliła w rozmowie z PAP Agnieszka Trzaskoma, szefowa biura prasowego turnieju Katowice Open.

 

Radwańska startowała w Katowicach dwa razy i za każdym razem odpadła w półfinale. W 2013 roku, bez najlepszej polskiej tenisistki, triumfowała Włoszka Roberta Vinci, w kolejnym zwyciężyła Francuzka Alize Cornet, a w 2015 niepokonana okazała się Słowaczka Anna Karolina Schmiedlova.

 

Pierwszy turniej miał pulę nagród 235 tysięcy dolarów, potem wzrosła ona do 250 tys. Pierwsze dwie edycje rozgrywane były tylko w Spodku, a od 2015 roku część meczów gościło wybudowane w międzyczasie Międzynarodowe Centrum Kongresowe.

 

Była to jedyna impreza WTA bądź ATP w ostatnich latach w Polsce.

 

Przed Katowicami gospodarzem turnieju - korzystając ze wspomnianej licencji - przez trzy lata była Kopenhaga. Organizatorzy polskich zawodów umowę na dzierżawę podpisali do 2018 roku.