Adriano jest piłkarzem Barcelony od 2010 roku, a wcześniej przez sześć lat bronił barw Sevilli. Brazylijczyk miał oszukać tamtejszego fiskusa na 189 419 euro w 2011 roku i 456 666 rok później, ukrywając dochody z praw wizerunkowych. Korzystał przy tym z usług firmy na portugalskiej Maderze. Niedługo ma zapaść decyzja o ewentualnym wszczęciu postępowania prowadzącego do ukarania piłkarza.

 

7 czerwca ma się za to rozpocząć proces innego piłkarza Barcelony Lionela Messiego oraz jego ojca Jorge. Argentyńczycy nie zapłacili w terminie ponad czterech milionów euro podatku w latach 2006-09. Z kolei inny reprezentant "Albicelestes" Javier Mascherano został skazany na rok więzienia, ale prawdopodobnie nie będzie musiał przerywać kariery, ponieważ w Hiszpanii wyroki do 24 miesięcy pozbawienia wolności nie zawsze są egzekwowane.

 

Finansowe problemy ma również Brazylijczyk Neymar, choć on z tego powodu ścigany był w ojczyźnie. Władze skonfiskowały lub "zamroziły" mu w lutym majątek o wartości blisko 50 milionów dolarów. Piłkarz otrzyma wszystko w powrotem, o ile zapłaci ok. 16 mln zaległych zobowiązań. Nie przyznał się jednak do winy.

 

Z kolei kwota jego transferu do Barcelony z Santosu w 2013 roku została zaniżona przez Barcelonę, za co w przyszłości będzie musiał być może odpowiedzieć klub oraz jego dwóch prezydentów - obecny Josep Maria Bartomeu i jego poprzednik Sandro Rosell. Swoje postępowania w tej sprawie prowadzą sądy w Hiszpanii i Brazylii.