Ribeiro grał w sobotę w towarzyskim meczu swojej drużyny Friburguense, kiedy nagle zasłabł. Chociaż na miejscu była karetka i piłkarz błyskawicznie trafił do szpitala, to niestety nie udało się go uratować. Według mediów, 26-latek miał atak serca.

 

 

Brazylijski pomocnik w trakcie swojej kariery reprezentował barwy Flamengo Rio de janeiro, albańskiego Skenderbeu Korcza, australijskiego Newcastle Jets, fińskiego IFK Mariehamn, Interu de Leges i Friburguense.

 

To kolejna tragedia, która wstrząsnęła futbolem na przestrzeni ostatnich kilku dni. W piątek w podobnych okolicznościach zmarł piłkarz Dinama Bukareszt Patrick Ekeng.