Statystyk siatkarzy z Jastrzębia wesprze... Australię!

Inne
Statystyk siatkarzy z Jastrzębia wesprze... Australię!
fot. PAP

Statystyk Jastrzębskiego Węgla Bogdan Szczebak został członkiem sztabu siatkarskiej reprezentacji Australii, która będzie w Tokio jednym z rywali Polaków w rozpoczynającym się 28 maja turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

Wystąpią w nim też Chiny, Francja, Iran, Japonia, Kanada i Wenezuela. Trzy ekipy i najlepsza z Azji zapewnią sobie udział w sierpniowych zmaganiach w Brazylii.

Szczebak pomagał "Kangurom" już podczas ubiegłorocznego Pucharu Świata w Japonii. Zarekomendował go ich selekcjoner Roberto Santilli, były szkoleniowiec jastrzębian, który bardzo chwalił współpracownika. Ten "desant" ze Śląska jest liczniejszy, bo asystentem Włocha jest były zawodnik JW Benjamin Hardy.

Statystyk zacznie ponowną pracę z kadrą Australii w połowie maja podczas zgrupowania we Włoszech, gdzie zespół Santillego rozegra sparingi z Norwegami i Włochami. Potem, już w Japonii, australijscy siatkarze będą trenowali wspólnie z Kanadyjczykami. W minionym sezonie w śląskim klubie grało dwóch zawodników spod znaku Klonowego Liścia - Jason De Rocco i Tontje Van Lankvelt.

Bezpośrednio po kwalifikacjach olimpijskich Szczebaka czekają jeszcze w barwach Australii turnieje Ligi Światowej.

Santilli przed objęciem fukcji selekcjonera krótko prowadził MKS Banimex Będzin, z którym zajął 11. miejsce w ekstraklasie w sezonie 2014/15. Kilka lat wcześniej pracował w jastrzębskim klubie.

Obecnie od roku trenerem Jastrzębskiego Węgla jest z kolei... Australijczyk Mark Lebedew.

Szczebak zajmuje się rozpracowywaniem rywali i analizą gry jastrzębian od 11 lat. Zaczynał od spisywania wszystkiego na kartkach i zgrywania fragmentów meczów z kaset, obecnie korzysta - jak wszyscy koledzy po fachu - z dużo bardziej zaawansowanej technologii.

Nagrywane i analizowane potem indywidualnie z zawodnikami są wszystkie treningi. Pracuje też podczas meczów przygotowując "na żywo" statystki wszystkich graczy, zarówno w poszczególnych setach, jak i globalnie w spotkaniu.

Informacje od niego trafiają drogą radiową do słuchawki w uchu drugiego trenera Leszka Dejewskiego. Chodzi o zmiany w grze przeciwnika w porównaniu z założeniami, czy też wychwycone błędy własnej drużyny.

Szczebak przyznał, że na początku pracy musiał walczyć z emocjami podczas spotkań. "Ale teraz potrafię nad nimi zapanować. Wiem, że nie mogę sobie pozwolić na błędy, przeoczenia. Muszę być spokojny i skoncentrowany" - powiedział PAP.

Jego zdaniem rozwój technologii i wzrost znaczenia statystyki bardzo pomaga współczesnym trenerom i siatkarzom, jednak zawsze pozostaje pewna niewiadoma.

"Oczywiście można określić preferencje atakującego, czy najczęstsze sposoby rozegrania. To są bardzo ważne informacje dla drużyny, tyle że nigdy nie będą do końca pewne. Jeśli zawodnik atakuje zwykle po przekątnej, to nie znaczy, że zrobi tak 10 razy na 10 prób. Dwukrotnie może zaatakować przy linii. Tego się nie da przewidzieć. Bo po prostu taki jest sport" - wyjaśnił Szczebak.

mt, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze