Zawodnicy wystartowali na Krupówkach i przez miasto dotarli na Nosal. Stamtąd przez Kuźnice i Jaworzynkę osiągnęli Halę Gąsienicową. Kolejno pokonali przełęcze Karb i Liliowe, skąd przez Beskid wspięli się na Kasprowy Wierch i zbiegli do Kuźnic. Stąd zaliczali następne wzniesienie - szlak na Kalatówki, potem Ścieżką nad Reglami dotarli do Doliny Białego i ponownie do miasta, gdzie na Placu Niepodległości usytuowana była meta.

 

Przeciętnemu turyście przejście tej trasy zajęłoby pół doby - Świerc osiągnął metę po trzech godzinach.

 

"Pogoda i rywale dopisali, obroniłem po raz piąty tytuł mistrza Polski, więc było naprawdę pięknie. Cieszę się też, że tym razem obyło się bez upadku, ponieważ już za dwa tygodnie startuję w mistrzostwach świata w Słowenii. Tam liczę bardziej na drużynę, bo jadę z Bartkiem Szcześniewskim i Miłoszem Gorczycą, ale oczywiście indywidualnie też mocno powalczę" - powiedział zawodnik Salomon Suunto Team Warszawa.

 

Celińska minęła metę 27 minut później. "Bardzo się cieszę, bo to świetny czas i mój drugi tytuł mistrzyni w skyrunningu. Najbardziej bałam się zbiegania po śliskich i bardzo trudnych tatrzańskich ścieżkach. Przeżyłam też chwile kryzysu na Drodze do Białego, no ale już na ulicach miasta adrenalina zadziałała i udało się wygrać z Magdą, z którą ramię w ramię pokonałyśmy całą trasę" - zaznaczyła.

 

Broniąca tytułu Magdalena Kozielska powiedziała, że nie spodziewała się tak dobrego biegu. "Niedawno odnowiła mi się kontuzja kolana, które wymaga operacji. Liczyłam na szóstkę, ale nie na podium" - mówiła uradowana zawodniczka z Bańskiej Niżnej koło Nowego Targu

 

W klasyfikacji drużynowej MP tytuł obronili reprezentanci klubu Fake Runners Nowy Targ.

 

Biegi wysokogórskie są w Polsce coraz bardziej popularne. "Zainteresowanie jest duże. Tylko w tym roku poprowadzę z kolegami trzy kursy dla chcących bardziej profesjonalnie uprawiać tę dyscyplinę. Takich obozów jest oczywiście więcej, a ich liczba z roku na rok rośnie" - powiedział Świerc, a Kozielska dodała: "Daleko nam wprawdzie do innych krajów, ale wierzę, że za kilka lat dobijemy do światowej czołówki".

 

Sobotni bieg ukończyło 287 zawodniczek i zawodników spośród 325. Pozostali wycofali się z trasy, lub nie zmieścili w sześciogodzinnym limicie czasu. Odnotowano też około czterdziestu interwencji ekip medycznych.

 

"To bardzo wymagający bieg znacznie przekraczający granice wytrzymałości przeciętnego człowieka, ale i też części startujących. Były więc przypadki wyczerpania, jednak większość to otarcia, stłuczenia, skręcenia stawu skokowego czy zwichnięcia. Jeden z zawodników złamał rękę, inny doznał urazu twarzoczaszki z rozcięciem łuku brwiowego" - wyliczał doktor Narcyz Sadłoń.

 

Patronem rozgrywanego od 2012 roku skyrunningu jest Franciszek Marduła (1909-2007), zawodnik kadry narodowej w kombinacji norweskiej i biegach narciarskich, uczestnik mistrzostw świata FIS w 1939 roku, wychowawca młodzieży i światowej sławy lutnik. Działał także w zakopiańskim gnieździe Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, uprawiając przez wiele lat strzelectwo oraz gimnastykę.

Medaliści MP w skyrunningu - biegach wysokogórskich:
  
     kobiety
  1. Anna Celińska (Byledobiec Anin/Bielsko-Biała)  3:29.47
  2. Magdalena Kozielska (Dynafit PL Kraków)        3:29.48
  3. Dominika Stelmach (RK Athletics Warszawa)      3:39.16
  
     mężczyźni
  1. Marcin Świerc (Salomon Suunto Team Warszawa)   3:02.04 
  2. Marcin Rzeszótko (Fake Runners Nowy Targ)      3:05.45 
  3. Paweł Góralczyk (AZS AWF Kraków)               3:09.09
  
     drużynowo
  1. Fake Runners Nowy Targ 
  2. Salomon Suunto Team Warszawa
  3. Dynafit PL Kraków