Irańczycy efektownie rozpoczęli czwartą partię. Z kolei biało-czerwoni popełniali mnóstwo błędów. Persowie z każdą akcją powiększali prowadzenie (8:3). Po pierwszej przerwie technicznej dobre ataki Dawida Konarskiego dały nam wiarę, że ten set nie jest jeszcze stracony.

W dalszej części tego dramatycznego seta zaczął zdecydowanie lepsiej funkcjonować polski blok. Do tego Irańczycy zaczęli się mylić. Po mocnym ataku po prostej Rafała Buszka na tablicy wyników pojawił się remis (18:18). Wówczas o czas poprosił Raul Lozano.

Grający pod presją Irańczycy zgubili gdzieś swój dotychczasowy rytm. Biało-czerwoni skrzętnie to wykorzystali i doprowadzili do gry na przewagi. Ostatecznie po długiej i zaciętej walce lepsi okazali się Irańczycy 34:32.

 

W Tokio o przepustkę do Rio de Janeiro walczy osiem zespołów. Awansują trzy najlepsze i jedna drużyna z Azji. Rywalizacja systemem każdy z każdym potrwa do 5 czerwca i jest to ostatnia okazja, by dostać się na igrzyska. Do obsadzenia pozostało ostatnie miejsce. W stolicy Japonii bilety do Brazylii wywalczyli już Polacy, mistrzowie Europy Francuzi oraz Irańczycy.