Drugie czasy notował partner Hamiltona z zespołu, lider klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Niemiec Nico Rosberg. W pierwszej sesji był wolniejszy o 0,377 s, a w drugiej o 0,690 s. Drugi trening przerwał na 26. okrążeniu toru, gdy doszło do awarii silnika Mercedesa.

 

Trzeci rezultat w pierwszym treningu, gorszy o 0,661 s miał Fin Valtteri Bottas z Williamsa, a za nim niespodziewanie znalazł się Hiszpan Fernando Alonso (McLaren) - strata 1,554 s. W drugiej sesji treningowej trzeci był Meksykanin Sergio Perez z Force India, który pojechał wolniej od Hamiltona o 1,113 s.

 

Oba treningi odbywały się z problemami. Nawierzchnia ulic, na których wyznaczono w Baku tor pozostawia wiele do życzenia, w wielu miejscach jest nierówna, kierowcy mają problemy z przyczepnością.

 

Problemy kierowcom sprawiały także wysokie krawężniki o ostrych krawędziach, które powodowały, że doszło do kilku awarii ogumienia.

 

Na kłopoty z silnikiem narzekał Holender Max Verstappen, który po wycieku oleju musiał zjechać do boksu. Trochę pracy będą mieli także mechanicy Australijczyka Daniela Ricciardo (obaj Red Bull), który miał kolizję z barierą bezpieczeństwa i trochę zdemolował przód bolidu.

 

Trenowano przy temperaturze powietrza w granicach 23-25 st. C, asfaltu dochodziła nawet do 40 st. C.