Meronk jest pierwszym Polakiem, który wziął udział w tej prestiżowej rywalizacji. Rok temu Europa musiała uznać wyższość drużyny USA, ale wrocławianin nie przegrał żadnego meczu i był najlepszym zawodnikiem w swojej ekipie. W najbliższy weekend po raz drugi i ostatni zagra w tym turnieju, gdyż jesienią przechodzi na zawodowstwo.

W skład obu drużyn wchodzi dziewięciu najlepszych golfistów młodego pokolenia na świecie. Przed turniejem organizatorzy przedstawiają ranking zawodników, którzy uzyskali nominację do gry. Rozgrywający najlepszy sezon w karierze Meronk znalazł się na 4. pozycji i o udział w Palmer Cup 2016 mógł być spokojny. Pierwsza „szóstka” kwalifikuje się z automatu, a pozostałych trzech wybierają trenerzy.

- Rywalizacja w Palmer Cup stoi na bardzo wysokim poziomie i dla wszystkich zawodników jest szansą, aby pokazać się szerszej publiczności. Turniej cieszy się dużym zainteresowaniem mediów oraz kibiców. Tym razem odbędzie się w Europie, dlatego liczę, że będzie to stanowić nasz atut. Rok temu przegraliśmy z Amerykanami za oceanem. Teraz chcemy zrewanżować się i świętować sukces – powiedział Meronk.

Polski zawodnik przebywa na Wyspach od ponad tygodnia. Kilka dni temu odniósł największy sukces w historii polskiego golfa, znajdując się w półfinale legendarnego turnieju British Amateur Championship.