Polacy na Euro 2016: Rola pomocników w drużynie Nawałki

Piłka nożna
Polacy na Euro 2016: Rola pomocników w drużynie Nawałki
fot. Cyfrasport

W środkowej linii trener Nawałka od eliminacji mógł liczyć na sprawdzony zestaw. Głównym punktem pomocy był Grzegorz Krychowiak wspierany przez Krzysztofa Mączyńskiego, a w bocznych strefach grali głównie Jakub Błaszczykowski oraz Kamil Grosicki.

W obronie środkowi pomocnicy przez zdecydowaną większość turnieju spisywali się bez zarzutu. Głównym zadaniem Mączyńskiego było neutralizowanie ataków rywali, a o wsparcie Krychowiaka mógł być w tym elemencie gry jak zwykle spokojny. Obaj jednak częściowo byli zamieszani w utratę bramki z Portugalią. Z dwójki bocznych pomocników zdecydowanie częściej w obronie pomagał Błaszczykowski, a Grosicki skupiony był przede wszystkim na grze ofensywnej.

Boczni pomocnicy w dużej części świadczyli o naszej sile w ataku. Błaszczykowski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w spotkaniach z Ukrainą oraz Szwajcarią, a dodatkowo zapisał na swoim koncie asystę z Irlandią Północną. Grosicki natomiast jest autorem dwóch asyst w meczach fazy eliminacyjnej. Indywidualne i przebojowe rajdy Grosika sprawiały kłopot wszystkim defensywom na EURO 2016 i często otwierały drogę do bramki rywali.

Ze środkowych pomocników za rozegranie odpowiadał przede wszystkim Krychowiak. Od nowego sezonu najprawdopodobniej zawodnik Paris Saint Germain znacznie częściej decydował się na długie zagrania, choć jego statystyki w tym elemencie gry nie powalają na kolana. Mączyński wybierał głównie podania do najbliższego kolegi z drużyny, ale za to winić go nie można. Takie były po prostu założenia taktyczne przygotowane przez Adama Nawałkę.

Nie sposób nie zwrócić uwagi na Bartosza Kapustkę, który w starciu z Irlandią Północną wytrzymał ciężar gatunkowy spotkania i został niewątpliwie odkryciem tego turnieju. Jeszcze zawodnik Cracovii potrafił również dać solidną zmianę i zaznaczyć swoją obecność na placu gry. Kapustka trzykrotnie został ukarany żółtą kartką, ale z chłodną głową dwóch z nich dało się po prostu uniknąć.

Na placu gry pojawiali się również Tomasz Jodłowiec oraz Sławomir Peszko, których głównym zadaniem było przede wszystkim wzmocnienie drużyny świeżymi siłami. Swój udział na turnieju zaliczyli również Filip Starzyński i Piotr Zieliński, chociaż ich występy były albo epizodyczne albo nie warto ich wspominać.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze