Przed nami 10 spotkań, z których chyba każde będzie miało etykietkę przedolimpijskiego testu. Dla nas tym ważniejszego, że w fazie grupowej Polacy nie zachwycili, albo wręcz grali słabo.

Rety, znowu Francja

Na początek trafiamy na Trójkolorowych. W ostatnich pięciu spotkaniach przegraliśmy z nimi czterokrotnie. To wyjątkowo niewygodny dla nas rywal. Trener Stephane Antiga niby podkreśla, że swoich rodaków zna znakomicie, ale nie zawsze ma to przełożenie na wynik meczu. Chyba najbardziej jeszcze boli zeszłoroczna porażka w półfinale Final Six Ligi Światowej w Rio de Janeiro - dwoma punktami, po zaciętym meczu z rywalem, który potem wygrał ścisły finał.

Ten mecz może być przepustką do półfinałów w Krakowie, albo postawić nas pod ścianą. Ten mecz powinien nam dać odpowiedź, jaką szóstkę szykuje do gry Antiga. Wreszcie ten mecz może dać niezwykły zastrzyk pewności siebie, dla poszukujących własnej identyfikacji siatkarzy.

Uwaga na żarty

Druga w kolejności będzie Serbia. To jedyna ekipa z szóstki finalistów, która nie jedzie na igrzyska olimpijskie do Rio de Janeiro. Już w zeszłym roku sprawiła niespodziankę ogrywając w półfinale Amerykanów i przegrywając dopiero w ostatnim meczu z Francuzami. Teraz postawi wszystko na udane cztery spotkania w Krakowie.

Tym bardziej na podopiecznych Nicoli Grbicia trzeba uważać. Choć mają na koncie osiem medali "światówki", nigdy nie stali na najwyższym stopniu podium. Nawet kiedy - z Grbiciem jeszcze na boisku - zdobywali złoto olimpijskie. To jednak zespół nieprzewidywalny, niebezpieczny, zdolny do niespodzianek.

Rezende, bądź grzeczny

W drugiej grupie mamy USA, Włochów i Brazylię. Kanarkowi wracają do nas po tym, jak dwa lata temu przegrali w Katowicach finał mistrzostw świata. Po imprezie trener tej ekipy został zawieszony za skandaliczne zachowanie. To jednak choleryk, który kocha siatkówkę i my kochamy jego - za pasję, za kolejne pokolenie znakomitych siatkarzy, których wychował, za szacunek do Polski i naszej siatkówki, o której jest w stanie rozmawiać godzinami. Chyba że akurat prowadzi mecz i dostaje ataku... szału, bo zawsze robi wszystko by wygrywać.

Ta grupa będzie niezwykle interesująca. Każdy z zespołów przyleciał do nas po wygraną i każdy niedługo uda się do Brazylii po złoto igrzysk.

Katowice - Kraków - Rio

Wróćmy jednak do naszych. Przed 15-tysięczną publicznością Polacy muszą sobie przypomnieć, jak wygrywać. Od złota polskiego mundialu niedługo miną dwa lata. Nasza drużyna jest kompletnie przebudowana i musi na nowo nauczyć się zdobywać medale. Minione miesiące były dobrym przetarciem, zdobycie olimpijskiego awansu znakomitym testem ducha walki. Teraz medal Ligi Światowej - dopiero trzeci w historii 19 startów - byłby kapitalnym impulsem przed igrzyskami.

Pozostał miesiąc do najważniejszego spotkania tego roku - ćwierćfinału igrzysk. Czy siatkarze wierzą w przejście zaklętej granicy, na której kończyliśmy ostatnie trzy edycje olimpijskie (z Brazylią w 2004, Włochami w 2008 i Rosją w 2012 roku)? Czy kibice wierzą w odzyskanie w Krakowie mistrzowskiego szlifu? Czy Antiga ma plan na najbliższy miesiąc?

Odpowiedź możemy poznać w ciągu najbliższych dni. Wierzę, że pozytywną...

 

Transmisja spotkania Polska - Francja dzisiaj o godzinie 20:30 w Polsacie Sport.