Miedź była jednym z największych rozczarowań poprzedniego sezonu pierwszej ligi. Legniczanie zapowiadali walkę o awans do ekstraklasy, a przez większą część sezonu bliżej im było do strefy spadkowej i dopiero seria 12 meczów bez porażki w rundzie wiosennej poprawiła nieco nastroje. Ta wspaniała passa ma być zapowiedzią lepszego nowego sezonu.

 

„Miedź praktycznie od awansu do pierwszej ligi co sezon jest uważana jako jeden z kandydatów do awansu do ekstraklasy i nie dziwi nas, że tym razem jest podobnie. Pokazują to też mecze, kiedy widać jak inne zespoły specjalnie się mobilizują na Miedź. Na słabego rywala nikt się specjalnie nie przygotowuje. Awansować jednak nie będzie łatwo, bo jest kilku mocnych kandydatów” – powiedział PAP drugi szkoleniowiec legniczan Waldemar Tęsiorowski.

 

Trener Ryszard Tarasiewicz przejął Miedź w trakcie poprzedniego sezonu i już w zimowym okienku transferowym widać było, że przygotowuje zespół do nowych rozgrywek. Letnie ruchy były ciągiem dalszym przebudowy zespołu. Legniczanie największe braki mieli w ofensywie i zawodnicy głównie o takiej charakterystyce trafili do klubu na ul. Orła Białego.

 

Do drużyny dołączyli m.in. Bartkowiak (Śląsk Wrocław), Rumun Batin (Dinamo Bukareszt), Hiszpan Martin (La Roda) oraz bramkarz Łukasz Sapela (Zawisza Bydgoszcz).

 

„Dołączył do nas też słowacki napastnik Jakub Vojtus, ale zerwał więzadła i szybko nie wróci do gry. Okienko jest jednak cały czas otwarte i chcemy jeszcze sprowadzić jednego zawodnika do ataku. Chcieliśmy na każdą pozycję mieć po dwóch wartościowych zawodników i można powiedzieć, że udało nam się tego dokonać” – skomentował Tęsiorowski.

 

Miedź w przeciwieństwie do wielu innych pierwszoligowców ma ustabilizowaną i pewną sytuację organizacyjną oraz finansową. Od lat właścicielem klubu jest biznesmen Andrzej Dadełło, który mimo nieudanych ataków na ekstraklasę, nie zamierza się wycofać z finansowania drużyny. Tęsiorowski przyznał, że w Miedzi praktycznie niczego nie brakuje i piłkarzom pozostaje tylko grać.

 

„Nie mamy powodów do żadnych zmartwień, bo w klubie organizacyjnie jest wszystko doskonale ułożone. Tylko trenować i grać. I wiemy, że to się nie zmieni, bo pan Dadełło daje taką gwarancję swoim profesjonalizmem i zaangażowaniem. Tylko od piłkarzy i od nas sztabu szkoleniowego zależy, czy się uda włączyć do walki o ekstraklasę” – dodał drugi trener Miedzi.

 

Podsumowując, Tęsiorowski zauważył jednak, że w tym sezonie może być więcej kandydatów do awansu niż rok temu. „Na pewno Górnik Zabrze i Podbeskidzie Bielsko-Biała. Myślę że GKS Katowice, Zagłębie Sosnowiec, no i my. Ciekaw jestem też beniaminków. Wydaje mi się, że nie będzie już tak jak w poprzednim sezonie, kiedy dwa zespoły zdominowały ligę. Gdyby udało nam się awansować, byłoby to coś wspaniałego i wielkiego dla całej Legnicy” – zakończył.

 

Miedź jeszcze nigdy nie grała w ekstraklasie. Największym sukcesem klubu jest zdobycie Pucharu Polski w 1992 roku. W finale pokonał wówczas Górnika Zabrze, z którym w piątek o godz. 20.30 zainauguruje w Legnicy nowy sezon pierwszej ligi.