Jeszcze kilka sezonów temu PGE GKS Bełchatów był jedną z bardziej rozpoznawalnych marek ekstraklasy, dzisiaj zaś przychodzi jej walczyć o ligowe punkty na trzecim poziomie rozgrywkowym. Dwa kolejne spadki spowodowały znaczny spadek marki klubowej, którą trzeba będzie budować na nowo.

GIEKSA Arena nowy sezon otworzyła spotkaniem z Olimpią Zambrów, które padło łupem gospodarzy 2:0. Obie bramki na przestrzeni trzech minut zdobył Marcin Krzywicki, który ma wielki potencjał na zostanie ulubieńcem kibiców z Bełchatowa - wszyscy w środowisku piłkarskim bowiem doskonale kojarzą "Krzywego" z jego aktywności na social mediach.

Krzywicki na boisku pojawił się w 57. minucie zastępując Szymona Zgardę przy stanie 0:0. Pierwsze trafienie wypracował mu już jedenaście minut później Marcin Grolik, którego mocny strzał z dystansu sprawił wiele kłopotów golkiperowi gości. Krzywicki znalazł się w odpowiednim miejscu i dobił piłkę. Drugi gol to już strzał głową i wykończenie dośrodkowania z prawego skrzydła Roberta Pisarczuka zaledwie trzy minuty później.

 


Dla Krzywickiego był to debiut w nowych barwach. W poprzednim sezonie był on zawodnikiem pierwszoligowych Dolcanu Ząbki i Chojniczanki Chojnice.