Podczas pierwszego sezonu rozgrywek ELEAGUE nie brakowało emocji i wysokiego poziomu w spotkaniach pomiędzy biorącymi w nich udział zespołami. Co więcej, na najwyższym stopniu podium, po wygranej z Fnatic, stanęli Polacy reprezentujący barwy Virtus.pro. Nasi rodacy wywalczyli tym samym po raz kolejny swoje miejsce w wielkiej historii światowego e-sportu. Na dodatek zainkasowali potężną sumę 390 000 dolarów. Po wielkim finale do mikrofonu poproszony został jeden zawodników biało-czerwonych - Wiktor 'TaZ' Wojtas.

Lider polskiej formacji nie krył swojego wzruszenia. Zapewniał jednak, że zarówno on, jak i każdy z członków drużyny, byli przygotowani na taki obrót spraw.

"Byliśmy świadomi swojego potencjału i dobrej dyspozycji. Udało nam się powrócić na sam szczyt i dzięki temu osiągnęliśmy dziś ten wielki sukces. Na poprzednich turniejach nie byliśmy w stanie tego zrobić, bo znajdowaliśmy się na zupełnie innym etapie przygotowania. Czuliśmy tym razem jednak, że pierwsze miejsce jest bardzo możliwe i zrobiliśmy to. Jesteśmy bardzo dumni".