Egipcjanie znani z bardzo twardej gry w obronie, mieli w spotkaniu ze Słowenią dostać tęgie lanie. Tymczasem już przed przerwą to oni rozdawali karty na parkiecie w Rio, a rywale tylko dobrej końcówce zawdzięczali remis po trzydziestu minutach. Blisko remisowego rezultatu było także po ostatniej syrenie meczu, ale Słoweńcy ponownie wykorzystali swoje doświadczenie i w końcowych sekundach przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Jednobramkowe zwycięstwo Słoweńców sprawiło, że po pierwszej kolejce spotkań są oni na trzecim miejscu w grupie B. Prowadzą Niemcy, któzy ograli Szwedów 32:29, a na drugiej lokacie plasują się Brazylijczycy, którzy odprawili z kwitkiem reprezentację Polski. Po jednej serii spotkań nie można jednak absolutnie niczego wyrokować. Więcej odpowiedzi da nam kolejna kolejka, w której biało-czerwoni zmierzą się z Niemcami.

Słowenia - Egipt 26:25 (15:15)

Najwięcej bramek:
Słowenia - Blaz Janc (8/8), Marko Bezjak (7/10)
Egipt - Ahmed Elahmar (7/9)