Łebkowski: Nie naśladuję McGregora. Hallmann poczuje, że mam ciężkie ręce

Sporty walki

Kamil Łebkowski (14-4, 8 KO, 2 SUB) już w tę sobotę zmierzy się z Piotrem Hallmannem (16-5, 7 KO, 7 SUB) w walce wieczoru gali FEN 13: Summer Edition. "Bomba" przekonuje, że ma szacunek do rywala. - Też jest świetnym zawodnikiem, ale ja mam ciężkie ręce. Mam nadzieję, że pójdziemy na dobrą bijatykę - powiedział.

Maciej Turski: Lubisz takie przedsięwzięcia jak trening medialny?

Kamil Łebkowski: Ostatni tydzień jest bardzo trudny dla zawodników, bo to jest robienie wagi, odwadnianie, sauny, więc nie przepadam za takimi rzeczami, ale rozumiem, że sport jest medialny i musi rządzić się swoimi prawami. Musimy pokazać, co chcemy zrobić i fajnie, że się to odbywa. Ja czuję się bardzo dobrze, nie mam problemu z wagą.

Jak możesz podsumować swój okres przygotowawczy?

To był dla mnie mega wyjątkowy okres! Trenowałem jak świr - dwa, trzy razy dziennie. Zero jakichkolwiek przerw, przychodziłem na salę nawet w niedzielę. Starałem się robić takie elementy, które będę chciał wprowadzić w życie podczas walki po to, by znokautować Piotrka. Trenowałem bardzo ciężko! Mogłem to uskutecznić dzięki fizjoterapeucie. Dziękuję także dietetykowi.

Do twojego sztabu dołączył też trener ruchu - to jest coś nowego, jeśli chodzi o polskie MMA. To człowiek odpowiedzialny o motorykę i czynności ruchowe. To prawda i jak to wygląda w praktyce?

Na razie nie naśladuję Conora McGregora! Zajmowaliśmy się ogólną mobilnością. Wiadomo, każdy ma swoje spięcia, każdy inaczej się porusza - ja akurat mam bardzo spięte nogi, bo chodzę na palcach. Trener zajmował się zwiększeniem mobilności moich nóg. Pracowałem dużo na rozluźnianiu, bo wtedy dużo trudniej o złapanie kontuzji. Dzięki temu czułem się zregenerowany, dawałem z siebie sto procent, o czym mogą zaświadczyć choćby sparingpartnerzy.

Za tobą dwie walki poza granicą Polski. W naszym kraju nie walczyłeś jeszcze na tak dużej gali jak teraz. Czy to cię bardziej nakręca?

Dodatkowo mnie to nakręca! Nigdy nie czułem presji medialnej czy tłumu - wręcz przeciwnie. Jeśli muszę się przed kimś pokazać, to dostaję dodatkowego powera.

Jak myślisz, w jakich aspektach będziesz lepszy od Piotra Hallmanna?

Mam ciężkie ręce i tam będę starał się to rozwiązać. Mam nadzieję, że pójdziemy na dobrą bijatykę, damy dobre show, bo on też jest świetnym zawodnikiem. Możemy zrobić spory bałagan w klatkoringu!

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze