Glik przyzwyczaił już do występów od pierwszej do ostatniej minuty w barwach Monaco. Piłkarze z księstwa po kapitalnym początku sezonu, zwycięstwami nad PSG czy też Tottenhamem Hotspur w Lidze Mistrzów, w poprzedniej kolejce ponieśli druzgocącą porażkę z Niceą. Ich rywale Angers wygrali trzy ostatnie spotkania. Aż 55 minut czekaliśmy na pierwsze trafienie. Ku zdziwieniu wynik otworzyli goście.

 

Na wyrównanie trzeba było czekać 11 minut, a na listę strzelców wpisał się Glik. Ekipa Polaka przeważała i dążyła do zdobycia trzech punktów. Efekt przyszedł w postaci samobójczego gola piłkarza Angers. Monaco zainkasowało trzy punkty i awansowało na pozycję lidera Ligue 1.

 

AS Monaco – Angers SCO 2:1 (0:0)

Bramki: Glik 66,  Nwakaeme 76-sam - Diedhiou 55

 

Grosicki w przeciwieństwie do Glika od początku sezonu nie dostawał szans w pierwszej drużynie swojej ekipy. Po świetnym meczu z Olympique Marsylia, w którym strzelił gola i zaliczył asystę, w starciu z Dijon szkoleniowiec Stade Rennes postawił na niego od pierwszej minuty. Już po nieco ponad 20 minutach gospodarze prowadzili 2:0, a w drugiej połowie powiększyli prowadzenie.

 

Dijon FCO – Stade Rennes 3:0 (2:0)

Bramki: Diony 7, 78, Marie 19

 

Podobnie, jak koledzy z reprezentacji pełne 90 minut rozegrał Lewczuk. Drużyna Polaka zremisowała bezbramkowo z Stade Malherbe Caen i utrzymała wysokie piąte miejsce w tabeli.

 

Girondins Bordeaux - Stade Malherbe Caen 0:0

 

W rozgrywanym o godzinie 17.00 meczu Olympique Lyon z Maciejem Rybusem przegrało 0:1 z Lorient. Skrzydłowy grał przez 65 minut po czym został zmieniony.

 

Lorient - Olympique Lyon 1:0 (0:0)

Bramka: Cabot 51

 

Pozostałe wyniki:

 

Montpellier HSC - FC Metz 0:1 (0:1)

Bramka: Erdinc 45 – karny

 

SC Bastia – Guingamp 1:0 (0:0)

Bramka: Crivelli 76