Informacja dziwi nieco opinię publiczną, gdyż Fury znany jest z pewności siebie, kontrowersyjnych wypowiedzi i barwnej osobowości. Zdaniem jego wujka obraźliwe komentarze i oskarżenia o doping są powodem lekkiego załamania psychicznego pięściarza.

 

- Tyson powtarzał wiele razy: Po co to wszystko, skoro nie jestem doceniany za to, czego dokonałem?  To wszystko wywołało w nim wiele negatywnych emocji - powiedział szkoleniowiec brytyjskiego czempiona WBA i WBO.

 

 - Mówił mi, że traci zainteresowanie boksem. Zaczęły się problemy, przychodził na salę treningową, ale myślami był gdzie indziej. Te ostatnie ataki na niego i oskarżenia przelały czarę goryczy. Stwierdził, że jeśli taki jest boks, to on nie chce tego robić - dodał Fury senior.  

 

Mimo, że nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu, to rewanżowa walka Fury-Kliczko, zaplanowana na 29 października, najprawdopodobniej się nie odbędzie. To już drugi termin pojedynku, który zostaje odwołany z winy Anglika. Pierwszym razem powodem była kontuzja kostki. Bardzo możliwe, że w związku z brakiem walki w obronie pasów od ponad roku Fury straci swoje tytuły. Oficjalny komunikat w sprawie rewanżowego starcia zostanie wydany we wtorek.