To stało się w piątek wieczorem. Były piłkarz pospieszył na pomoc siostrze, która miała problemy ze swoim byłym mężem. Kobieta spotkała się z nim, by wyjaśnić pewne kwestie związane z wychowaniem dziecka. Szybko jednak wywiązała się awantura, więc przestraszona zadzwoniła po brata i kuzyna.

Gdy mężczyźni dotarli na miejsce, przemoc słowna szybko ustąpiła miejsca tej fizycznej. Bójka okazała się tragiczna w skutkach. Były mąż siostry Turaciego zadał mu dwa ciosy nożem - w klatkę piersiową i okolice uda. Jego stan był na tyle poważny, że ratownicy od razu zabrali go na OIOM. Również lekarze stwierdzili, że nie jest najlepiej...

Nieoczekiwanie piłkarz opuścił szpital już w piątkowy poranek.

- Rozmawiałem z nim. Powiedział, że czuje się dobrze i wkrótce powinien zostać wypisany ze szpitala - informował w czwartek szkoleniowiec RFC Seraing, Jose Jeunechamps.

Mężowi siostry Turaciego postawiono zarzut usiłowania morderstwa. Wydaje się, że kobieta zyskała spokój na dłużej...