PlusLiga: Serb Lisinac na dłużej w PGE Skrze Bełchatów

Siatkówka
PlusLiga: Serb Lisinac na dłużej w PGE Skrze Bełchatów
fot. Cyfra Sport

Srecko Lisinac, jeden z czołowych środkowych ekstraklasy siatkarzy, przedłużył do 2018 r. kontrakt z PGE Skrą. O nowej umowie reprezentanta Serbii poinformował w piątek klub z Bełchatowa.

"Jesteśmy niezmiernie zadowoleni, że domówiliśmy warunki przedłużenia kontraktu o kolejny sezon. Srecko jest bardzo ważnym ogniwem drużyny PGE Skry, a także należy do ścisłej światowej czołówki wśród środkowych. Nabiera coraz większego doświadczenia, dzięki czemu jest w stanie jeszcze bardziej pomóc naszemu zespołowi" – powiedział prezes klubu Konrad Piechocki.

 

24-letni Lisinac zawodnikiem PGE Skry jest od 2012 r., ale początkowo był wypożyczony do AZS Częstochowa oraz Berlin Recycling Volley, z którym w 2014 r. zdobył mistrzostwo Niemiec. W drużynie z Bełchatowa występuje od dwóch sezonów. W tym czasie wywalczył z nią dwa brązowe medale mistrzostw Polski, Puchar Polski oraz Superpuchar.

 

W poprzednim sezonie mierzący 202 cm siatkarz został uznany za najlepszego blokującego finałowego turnieju Pucharu Polski, a w rozgrywkach ligowych w sumie zdobył 172 punkty. W lipcu z reprezentacją Serbii triumfował w Lidze Światowej.

 

"Miałem inne propozycje, ale to było nieistotne, bo dobrze się czuję w tym zespole. PGE Skra to świetna drużyna, a ja sam staram się być lepszy na boisku, ale też jako człowiek, bo wydaje mi się, że to też jest bardzo ważne" – przyznał środkowy.

 

Wkrótce PGE Skra ma ogłosić nazwisko siatkarza, który zastąpi Drazena Luburica. Serbski atakujący w tym tygodniu rozwiązał kontrakt i przeszedł do japońskiego JT Thunders Hiroszima.

 

W środę, w 1. kolejce rozgrywek ekstraklasy, bełchatowianie przed własną publicznością pokonali MKS Będzin 3:0. W niedzielę zmierzą się na wyjeździe z mistrzem kraju – Zaksą Kędzierzyn-Koźle (godz. 14.45).

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze