Sprawa jest paląca, bo przed meczem z Realem Madryt kibice Legii obrzucili policjantów butelkami. Legia zapowiada radykalne działania. Szybkość i zdecydowanie miało podkreślić zwołanie briefingu jeszcze na Lotnisku Chopina, od razu po wylądowaniu drużyny w Warszawie. O zmianach, które zapowiada Legia, poinformował na specjalnie zwołanym briefingu, dyrektor Legii ds. mediów i public relations Seweryn Dmowski.

 

Co ma się zmienić? Legia zapowiada, że teraz cały proces dystrybucji biletów na mecze wyjazdowe weźmie na siebie. Do tej pory listę osób, zapisujących się na mecze wyjazdowe przedstawiało Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa. Lista była weryfikowana w klubie (m.in. pod kątem obecności osób z zakazami stadionowymi) i na tej podstawie SKLW rozprowadzało bilety. Teraz całość procesu ma wziąć na siebie Legia.

 

Seweryn Dmowski zapowiedział, że na wyjazdowe spotkanie Ligi Mistrzów do Dortmundu nie pojedzie nikt, za kogo Legia nie będzie w stanie wziąć całkowitej odpowiedzialności.

 

Przed Madrytem filtrowaliśmy listy osób zapisanych. Możemy nakładać zakazy, możemy nie wpuszczać na stadiony, ale nie możemy nic zrobić, jeśli ktoś kupi bilet na podstawie sfałszowanych dokumentów. To nie są nasi kibice, to jest marginalna grupa. Apelujemy o pomoc w pozbyciu się jej ze stadionu - powiedział podczas briefingu Seweryn Dmowski.