Real Madryt nawiązując do swojego przydomku zgodnie z planem królował na 13,5-tysięcznym stadionie należącym do występującego w Segunda Division B Culturalu Leonesa. Goście robili w środowy wieczór praktycznie co chcieli - nawet pomimo braku kilku gwiazd. Dobre występy Alvaro Moraty i Marco Asensio przyćmił natomiast inny z Hiszpanów, stoper Nacho.

26-latek zaprezentował światu jedną z piękniejszych bramek tego roku, pakując piłkę do siatki nożycami pod poprzeczkę. Jak się jednak okazuje, takie święto czołowego hiszpańskiego klubu może popsuć tak trywialna rzecz, jak... bałagan w szatni. Królewscy świętując wielkie zwycięstwo praktycznie premiujące ich do kolejnej rundy Copa Del Rey zapomnieli o zachowaniu porządku i zostawili prawdziwy śmietnik.

Rewanżowe spotkanie rozegrane zostanie 30 listopada na Santiago Bernabeu. Jeśli zawodnicy trzecioligowca nie są w stanie zagrozić Królewskim piłkarsko, być może uszykują jakiś odwet pozaboiskowy?