Brazylijczycy aż trzynaście razy sięgali po mistrzostwo świata w piłce nożnej plażowej, a Kraj Kawy uznawany jest za kolebkę tej dyscypliny sportu. Aż do 2008 roku mundial zawsze odbywał się na brazylijskich plażach, a przeniesienie turnieju na inny kontynent zaszkodziło Canarinhos. Od 2011 roku Brazylijczycy ani razu nie zostali mistrzami świata, a podczas ostatniej edycji turnieju w portugalskim Espinho po raz pierwszy w historii nie znaleźli się w najlepszej czwórce mundialu!

Nadal jest to jednak drużyna mająca w swoim składzie wielkie talenty, które rodziły się na licznych brazylijskich plażach. W pierwszym meczu Pucharu Interkontynentalnego w Dubaju, Canarinhos zabawili się z gospodarzami ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ogrywając ich 11:1. Reprezentacja Polski, która w swoim debiucie przegrała z aktualnymi wicemistrzami świata z Tahiti 4:5, powinna zawiesić poprzeczkę dużo wyżej.

Już sam występ przeciwko Brazylii jest dla niektórych z naszych graczy spełnieniem marzeń, ale nie zamierzają oni położyć się przed magikami z Kraju Kawy. - – Chciałbym wygraną z Brazylia przypieczętować ten świetny sezon. Każdy mecz będzie kosztował nas wiele wysiłku, bo zespoły z innych kontynentów są niewygodne - mówi gwiazda naszej kadry Bogusław Saganowski. Czy Polacy postawią gwiazdom światowego beach soccera zdecydowany opór?

Transmisja meczu Polska - Brazylia od 14:15 w Polsacie Sport Extra.