"Po raz pierwszy o tej imprezie usłyszałem w wieku 15 lat, a przyczynił się do tego Antoni Niemczak. Wtedy nawet przez myśl mi nie przeszło, że ja też tu wystartuję, zresztą nawet o bieganiu nie marzyłem. W Cracovia Maraton w 2003 roku trasę pokonałem chodem w trzy godziny 16 minut zajmując 111. miejsce" - wspomniał trzykrotny mistrz świata (1997, 2001, 2003).

 

Jak przyznał, o bieganiu pomyślał dopiero w 2008 roku i 40. urodziny zaznaczył wynikiem 2:51.52 uzyskanym w poznańskim maratonie, a 45. rezultatem 2:47.16 w 2013 roku w sentymentalnym starcie w Paryżu (złoto w 2003 i rekord świata na 50 km). Potem był Berlin (2014), Londyn (2015) i wiosną tego roku Boston.

 

"Do wszystkiego trzeba podchodzić z głową i być odpowiednio przygotowanym. Poznań pokazał mi, że jestem za mało +wybiegany+, chociaż kondycja wypracowana przez wiele lat maszerowania nie uciekła. Dlatego do kolejnego startu na 42 km 195 m podszedłem dopiero po pięciu latach. A dwa maratony w roku to maksimum, jeśli zależy nam na zdrowiu" - podkreślił 48-letni Korzeniowski.

 

Liczba osób chętnych do udziału w nowojorskim maratonie nie maleje. Mimo bardzo wysokiej opłaty startowej (320 dolarów z losowania lub 525 poprzez tour operatora) w ciągu miesiąca (od 15 stycznia do 15 lutego) rejestruje się ponad 100 tysięcy. Natomiast limit miejsc to 51 tysięcy. A pomyśleć, że pierwszy maraton w 1970 roku ukończyło tylko 55 mężczyzn spośród 127. Całkowity budżet imprezy nie przekroczył tysiąca dolarów. Zwycięzcy otrzymali w nagrodę tanie zegarki, piłki do baseballa i kręgle. Przez pięć lat trasa prowadziła tylko alejkami Central Parku, zaś opłata startowa wynosiła... 1 dolar.

 

"W ostatnich latach zasady udziału były parę razy zmieniane. Do 2014 roku było na przykład tak, że w przypadku trzech nieudanych podejść w losowaniu, za czwartym razem dana osoba była rejestrowana automatycznie. Obecnie organizatorzy w pierwszej kolejności przyznają miejsca gwarantowane poprzez operatorów będących w ponad stu krajach, a pozostałe numery startowe trafiają do szczęśliwców wyłanianych drogą losowania" - wyjaśnił Robert Szych, prezes Ruchowej Akademii Zdrowia Szczecin, która w tym roku jako oficjalny tour operator nawiązała współpracę z New York Road Runners Club.

 

Pula nagród w 46. edycji maratonu wynosi 803 tys. dolarów. Zwycięzcy otrzymają po 100 tys. plus premie za wyniki. Np. za rezultat lepszy od 2:05.30 w gronie mężczyzn i 2:22.30 wśród kobiet - 50 tys. Najlepszy zawodnik USA dostanie 25 tys., najlepsza osoba w kategorii masters (ponad 40 lat) 3000, a na wózku 15 tys. dolarów.

 

Najwięcej osób w historii - 50 530 ukończyło bieg w 2014 roku, zaś w ubiegłym 49 595. Trasa prowadzi przez pięć dzielnic: Staten Island, Brooklyn, Queens, Bronx i Manhattan.