Pacquiao - Vargas: Transmisja w Polsacie Sport

Sporty walki

Za pierwszą walkę na zawodowym ringu dostał 1000 filipińskich pesos. Czyli około 20 dolarów amerykańskich. – Po opłaceniu kosztów podróży z Sablayan do Manili zostało mi w kieszeni 400 pesos. Walka była łatwa. Wygrałem na punkty – wspomina senator Manny Pacquiao, który na pięściarskiej emeryturze wytrzymał nieco ponad pół roku. W sobotę w Las Vegas spróbuje odzyskać pas mistrza świata federacji WBO w kategorii półśredniej, należący obecnie do Jessie Vargasa. Transmisja gali w Polsacie Sport.

Miejsce wśród pięściarskich sław Pacquiao ma już zapewnione. Mistrz świata ośmiu kategorii wagowych bił się z najlepszymi. Wygrywał ringowe wojny, nokautował (Ricky Hattona), sam był nokautowany (w walce z Juanem Manuelem Marquezem), nie dał rady pokonać Floyda Mayweathera Juniora, ale i tak ma powody do zadowolenia. Za swój pierwszy zawodowy pojedynek – w styczniu 1995 roku dostał równowartość… 20 dolarów amerykańskich. Zarobek Przez następne 21 lat zarobił prawie 500 milionów. Jego pojedynki w systemie pay-per-view wykupiło prawie 18,5 mln osób. Zyski z transmisji wyniosły ok. 1 miliarda 200 mln dolarów…

 

W kwietniu tego roku odniósł 58. zwycięstwo. Pokonał Timothy Bradleya i mając 37 lat przeszedł na pięściarską emeryturę. Ringową salę zamienił na filipiński senat. Dlaczego więc wraca? Czy tylko po to, by odebrać czek na 8 milionów dolarów (z czego połowę – tradycyjnie po swoich pojedynkach przekaże na pomoc najbiedniejszym w Filipinach)?

- Brakowało mi tych tłumów na trybunach, moich kibiców. Chcę też zostać jedyną osobą na świecie, która zdobędzie kolejny pas już jako senator – mówi Pacquiao.

 

Pacman rzuca wyzwanie młodszemu o 10 lat Jessie Vargasowi i zapewnia, że jest w doskonałej formie.  

 

- Nie czuję się stary. Nie czuję, żebym był wolny. Wciąż jestem szybki, mam też ogromny głód boksu w mojej głowie i sercu.

 

Pacquiao przyznaje jednak jedno:

 

- Bycie senatorem i pięściarzem to nie jest łatwa sprawa. Ale jeśli jesteś zdyscyplinowany, wtedy można połączyć pracę w biurze z treningami. Jestem szczęśliwy, bo nie opuściłem żadnej sesji w senacie. Wypełniłem swoje obowiązki.

 

Jessie Vargas wygrał 27 pojedynków. Przegrał raz. W 2015 roku z Bradleyem na punkty, chociaż zabrakło mu bardzo niewiele, by znokautować rywala w końcówce pojedynku. Bradley otrzymał bombę prosto w szczękę, ale ustał. Sam pewnie nie wie jak, ale dotrwał do końcowego gongu. A później cieszył się z werdyktu sędziów. W Las Vegas Vargas – mimo, że broni tytułu, nie będzie faworytem.

 

- Rozumiem to. Nazwisko Pacquiao znaczy wiele w boksie. Muszę to przyjąć, wyjść na ring i walczyć, by stać się prawdziwą pięściarską gwiazdą. To właśnie zamierzam zrobić tej nocy.

 

Tej nocy w Las Vegas pokaże się też kilku innych czempionów. Rodak Pacquiao – mistrz świata federacji WBO kategorii super koguciej Nonito Donaire, meksykański mistrz świata WBO wagi piórkowej Oscar Valdez a także dwukrotny mistrz olimpijski – Chińczyk Zou Shiming.

 

W wadze lekkiej zawodowe debiuty zaliczą natomiast 19-latek z Brooklynu Teofimo Lopez Jr. oraz 27-letni złoty medalista z Rio de Janeiro Robson Conceicao.

 

Transmisja gali w Las Vegas w nocy z soboty na niedzielę od godz. 02.00 w Polsacie Sport.

Tomasz Kiryluk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze