Gala w Manchesterze ma znakomitą walkę wieczoru w postaci starcia Anthony'ego Joshuy (17-0, 17 KO) z Erikiem Moliną (25-3, 19 KO), lecz nie tylko ta konfrontacja budzi emocje. Angielska batalia w wadze ciężkiej między Chisorą a Whyte'em także jest interesująca dla fanów, głównie dzięki wzajemnej nienawiści obu zawodników do siebie. Ani jeden, ani drugi nie kryje się z niechęcią do rywala, więc przy każdym ich spotkaniu możemy spodziewać się czegoś nietuzinkowego.

Miesiąc temu niemal pobili się w studiu telewizyjnym, przez co nagranie zaplanowanego programu musiało zostać przerwane. Do równie poważnych zdarzeń doszło na środowej konferencji prasowej. W pewnym momencie wściekły Chisora wstał i... rzucił stołem stojącym tuż przed nim w swojego rywala! A raczej próbował, bo ostatecznie nie udało mu się sięgnąć celu. Przy pięściarzu szybko pojawiła się ochrona, która odciągnęła go od przeciwnika. "Del Boy" stwierdził, że nie godzi się na wyciąganie przez Whyte'a wielu spraw z przeszłości.
Ja i Dereck wiemy, co by się stało, jeśli zostalibyśmy w pokoju bez ochrony. Kiedy podszedłem do niego i wyprowadzałem ciosy, bał się. Dał się obezwładnić dwóm ochroniarzom. Przegrał pierwszą walkę, w studiu - powiedział Whyte.
Promotor Eddie Hearn poinformował, że obaj zawodnicy zostaną zważeni osobno.