Na początku trzeciej kwarty Wizards przegrywali już różnicą dziesięciu punktów, ale zaledwie nieco ponad siedem minut później, to oni prowadzili 87:77. Świetnie w tym okresie grali przede wszystkim John Wall i Bradley Beal. Pierwszy ostatecznie mecz zakończył z dorobkiem 25 punktów i 10 asyst, a Beal dołożył 20 pkt.

 

"Szerszenie" do końca ambitnie walczyły, ale na odwrócenie losów meczu zabrakło im czasu. Najlepszy w ich szeregach był Nicolas Batum - 20 pkt. Francuz tego dnia obchodził 28. urodziny.

 

Gortat natomiast na parkiecie przebywał 36 minut i uzyskał 13. w tym sezonie tzw. double-double. Złożyło się na nie 16 pkt i 12 zbiórek. Polski środkowy trafił osiem z 11 rzutów z gry. Na swoim koncie zapisał także dwie asysty, dwa przechwyty i blok. Miał również stratę i trzy faule.

 

"Czarodzieje" z bilansem 10-14 zajmują 11. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Kolejny mecz rozegrają w piątek. We własnej hali zmierzą się z Detroit Pistons (14-13).