- Myślę, że zespół z Modeny nie pokazał na boisku w pełni swoich możliwości, nie zagrali dziś wybitnego spotkania, a jednak na naszą drużynę to w zupełności wystarczyło. Różnicę między ekipami było widać zwłaszcza w zagrywce, właśnie tym elementem rywale potrafili sobie dużo pomóc. Popełniliśmy w tym meczu bardzo dużo błędów, które zwykle się nam nie przytrafiają, szczególnie myliliśmy się w ataku. Mielibyśmy dużo szczęścia, gdy udało się nam odwrócić losy ostatniego seta. Być może dłuższa przerwa z powodu awarii wybiła Włochów z rytmu grania, kompletnie stanęli, sądzę, że dlatego przytrafiła im się seria punktów. Potem ponownie pojawiły się nasze błędy i my serią straciliśmy punkty – powiedział po meczu zawodnik bełchatowskiej drużyny Artur Szalpuk.

 

- Źle zaczęliśmy tę edycję Ligi Mistrzów. Najpierw przegraliśmy z SCM Craiova, a teraz z włoskim zespołem. W meczu z Modeną raczej nie byliśmy faworytem, ale na pewno powinniśmy bardziej powalczyć i pokazać się z lepszej strony. Mamy jeszcze cztery mecze do rozgrania i uważam, że awansujemy z tej grupy do następnej fazy – podsumował młody przyjmujący.